jeszcze aktualny pracownik :D 29.05.2015 00:36
Inne
Jedną z głównych zaletą tej firmy jest to, że płacą...
Serwisanci znają się na swojej robocie, i lubię z nimi współpracować, ale pewnie do czasu, bo nasza Góra, próbuję się dobrać do ich wypłat, a gdy to zrobią ta firma zdechnie, bo zostało już niewielu którzy na prawdę potrafią pomóc, czy doradzić. Góra nie rozumie, że dobry serwis to gwarancja, że klienci nas nie zayebali bo maszyny pracują.
Kierownictwo praktycznie jest tak zajęte, że ma w głębokim poważaniu problemy służbowe pracownika. Często można pisać dzwonić i prosić- bez rezultatu.
Z jednym kierownikiem jak się chce rozmawiać, trzeba mieć albo świadków albo na piśmie, bo w oczy potrafi się wyprzeć tego co powiedział.
Jeżeli coś obieca, to już w firmie się wszyscy śmieją po pytaniu czy Pan xyz obiecał? jeśli tak to jest to patykiem na wodzie pisane...
Wadami jest wynagrodzenie premiowe, uznaniowe. NIby jest jakiś system, niby jakoś to dodają, ale zapytasz co za co dostałeś to nikt nie potrafi wyjaśnić, istna parodia....
Chcesz robić nadgodziny? To rób, grosza więcej nie otrzymasz.
A już najlepiej jak dadzą ci zastępstwo.... dymaj za dwóch a wypłata nawet nie drgnie. Oczywiście na pytanie, ile dostałeś za zastępstwo nikt nie potrafi się doliczyć....
Firma powoli, ale systematycznie poprzez niekorzystne dla pracownika zmiany traci na wartości. Atmosfera jest co raz gorsza i nie do zniesienia.
Ludzie są szczuci na siebie wzajemnie i urabiani psychologicznie.
Nigdy nie zapomnę pytania jednego z handlowców, na temat jakiejś tam drobnej pomocy w pracy.
- czy rozmawiasz z tym i tym....
ewentualnie druga rozmowa, z prośbą do handlowca o pomoc usłyszałem.
- wiesz co? ja mam tyle roboty że wali mnie to....
Mam nadzieję, że kiedyś gór nasza się ocknie i zrozumie, że zadowolony pracownik to wydajny pracownik. Sam gdy dobrze zarabiałem, z ogromną chęcią pracowałem dłużej, a teraz zamiast podwyżek są obniżki.... Takie zagrania na prawdę męczą głowę poczuciem straty czasu.
Ja może jestem naiwny, bo robotę swoją nawet lubię i jeszcze mi się chce, ale gdy patrze na te wszelkie zmiany zaczyna się odechciewać.
Z obawą wypatruję dnia, gdy góra za późno się zorientuję że firma upada, a upadnie dla tego bo oni dbają o swoje wygody/ interesy, a tak na prawdę bez tych mrówek na samym dole ich wynagrodzenie nie ma racji bytu, szkoda że o tym zapominają. Nie wiem i nie potrafię sobie wytłumaczyć, dla czego firma woli zarabiać na pracownikach (cięcie wypłat) zamiast robić z zaangażowanym zespołem lepszą robotę i znacznie więcej kasy.
A i swoją drogą. Jeśli czyta to ktoś z góry, to na święta pracownicy wolą dostać chociażby te 100zł, a nie jakiegoś alkoszczocha i placka do tego. Mnie to zwyczajnie obraża.
Nie powiem, żeby było tragicznie, po prostu zmiany idą w złym kierunku. Ja czekam na lepsze czasy. Jeśli masz nerwy ze stali i dużo potrafisz przemilczeć to jest to robota dla ciebie.
Przemilczeć jest tu zasadne, bo słyszałem o premiach za kablowanie, więc trzeba uważać z kim się rozmawia.
Osobiście, z nikim się nie dziele opiniami o pracy w pracy.
Pozdrawiam