straumatyzowanypracaweuro 27.02.2025 22:15
Były pracownik
Nie będzie to miła opinia. Wypiszę właściwie wszystkie mankamenty pracy jako doradca klienta w sklepie RTV Euro AGD we Wrocławiu. Po pierwsze, promowanie na wyższe stanowiska osób małostkowych, pozbawionych wyobraźni, zarozumiałych, uzależnionych, lecz głośnych, przymilających się do swoich przełożonych i przede wszystkim cwanych. Może miałem takiego pecha na wielu takich trafiać, ale tak było. Nie można powiedzieć, że tzw. "dobrzy kierownicy" w Euro nie występują, ale nie zwracasz na nich aż takiej uwagi. Kiedy są na zmianie, to dzień jak codzień. Po drugie, w sklepie w zasadzie nie sprzedaje się elektroniki, tylko ubezpieczenia. Nikt cię nie będzie rozliczał z tego, że nie sprzedałeś pralki, ale jeśli już ją sprzedałeś bez ubezpieczenia, masz gwarantowaną rozmowę "na dywaniku", a jeśli to nie poskutkuje, to tzw. plan naprawczy. Polega on na tym, że przyjeżdża jakiś ekspert od sprzedaży ubezpieczeń z biura lub z innego sklepu i chodzi za tobą , obserwując, czy masz należytą postawę, jeśli chodzi o naczelny cel wepchnięcia klientowi dodatkowo płatnej "ochrony sprzętu". Dochodzi do takich absurdów, że czynione są ci pretensje o sprzedaż jakiegoś przedmiotu, kiedy nie udało ci się dosprzedać do niego ubezpieczenia. Bądź co bądź i ty, i kierownicy, na tym głównie zarabiacie i o tym musicie śnić swoje sny. Po trzecie, jeśli uzyskujesz uprawnienia ratalne, to głównym twoim źródłem łatwego zdobycia premii jest promowana nieoficjalnie (oficjalnie jest to rzekomo zwalczane) sprzedaż o charakterze misselingu. Jako sprzedawca kredytu masz za zadanie tak przedstawić ofertę, żeby zataić niektóre informacje i uwypuklić zalety ubezpieczeń do kredytu. W praktyce wygląda to jednak tak, że im bardziej pracownik pozbawiony jest skrupułów i oszukujący , że nie ma możliwości wziąć innego kredytu niz taki z ubezpieczeniem, tym nie tylko więcej zarobi, ale też może liczyć na większą pochwałę od przełożonego. Jeśli się wyrobisz w takich nawykach, to generalnie będziesz mógł się czuć nietykalny. Nie będziesz się musiał martwić, kiedy od czasu do czasu zechcesz przyjść sobie pijany do pracy albo że ci kierownik zaingeruje w urlop - odwoła go lub będzie do ciebie wydzwaniał w jego trakcie, żebyś wypełniał arcyważną aplikacje szkoleniową - bo w końcu będziesz "robił swoje". Po czwarte - naliczanie dni urlopu. Może się zdarzyć, że jakimś dziwnym trafem twoje dokumenty, które przedstawiłeś pierwszego dnia - świadectwa pracy, dyplomy - zaginą i naliczone ci zostanie 20 dni urlopu,a nie 26. Kiedy zaś będziesz dopytywać, pierwszą reakcją na jaką możesz liczyć jest zbywanie i odkładanie sprawy na bliżej nieokreslony termin w przyszłości. Może to trwać tak długo aż nie wywołasz awantury, a ta może się skończyć naprawdę niekorzystnie dla ciebie. Może się okazać, że złamałeś niejedną procedurę albo, co gorsza musisz zapłacić jakieś pieniądze za zaginiony przedmiot, który miałeś sprzedać komuś pół roku wcześniej. Po piąte pamiętaj, w sklepie RTV Euro AGD, ponosisz odpowiedzialność materialną za zagionione, cenne rzeczy (za ukradzione myszki czy kabelki ze sklepu raczej cię nie obciążą). Raz w roku po wielkiej inwentaryzacji jest ci zabierana z portfela jakaś kwota pieniędzy. Nie ważne, czy pracujesz w danym sklepie od tygodnia przed tą inwentaryzacją, czy 5 lat. Taka jest po prostu zasada i odgórna procedura ważnych ludzi - odpowiedzialność zbiorowa. Może się też okazać, jak już wspomniałem, że obciążą cię kwotą za sprzedaż produktu, który był oznaczony złą cenówką i wtedy też za to odpowiadasz. Musisz pilnować, aby żaden promotor lub ktokolwiek w sklepie nie używał twojego numeru sprzedawcy i brać odpowiedzialność za wykonywaną przez siebie pracę. w Końcu to ty z kolegami, oprócz tego, że sprzedajecie, sprzątacie, przyjmujecie reklamacje, raty, a niekiedy też dostawę, pół dnia poświęcacie na roznoszenie cen po sklepie. Po szóste, kiedy przyjeżdża kierownik regionalny zajmujecie się razem z resztą załogi malowaniem trawy na zielono i ćwiczycie się w ukłonach, żeby ten, który swoją ciężką pracą zapracował na tak lukratywne stanowisko mógł się czuć wystarczająco sprawczy i władający planetą. Po siódme, masz prawo do najwyżej jednego wolnego weekendu w miesiącu, więc zapomnij o tym, że będziesz sobie, np. studiował i pracował. Po ósme, nie możesz w pracy usiąść ani rozmawiać z kims innym niż kierownik lub klient. No i ostatnia rzecz -zakaz gromadzenia się. Co prawda w całej Polsce reguła ta jest nagminie łamana, ale co zrobić? Nie od dziś wiadomo, że (usunięte przez administratora) w naturze to ma, że knuje