Juiceman 2 - nigdy więcej!!!13.07.2010 14:17
Inne
Szkoda słów, szkoda zachodu... Młodzi, szukający zarobku nie idźcie tam... Praca po kilkanaście godzin, akwizycja. Zarabianie na niewiedzy klientów. 95% klientów to biedni ludzie, którzy się nie znają i po prostu słuchając miłego młodego pana pod krawatem, przy kawce i ciasteczku, który okazuje się przyjacielem wszystkich sąsiadów, po wspaniałym zaprzyjaźnieniu się z klientem, po wspaniałym przedstawieniu, jakimi są bossami mając na antenie zbiorczej 4 kanały a nie jak inni 3, po chwili pokazując, że nic nie mają... Trzeba nie posiadać sumienia i garstki empatii aby wzbogacać się na ludziach biednych i niedoinformowanych... Jeśli ktoś ma w (usunięte przez administratora) wszystkich ludzi to praca w sam raz dla niego. Ale czy taka osoba poszła by do własnej babci czy cioci i im to wcisła. Jak można wciskać abonament za 60zł osobie, której nawet na rachunki nie starcza ani na jedzenie. Ale nie... Pani będzie mogła oglądać film bez reklam. Tak ma Pani 80 lat, przesypia Pani 20 godzin na dobę. Ale jak się Pani obudzi to nie będzie reklam. Ludzie.. Starsi ludzie są szczęśliwi, że mają te swoje 3 kanaliki. Kiedyś nie było i też żyli. Zobaczą wiadomości, posłuchają radia i to im wystarczy. proszę Pani... Ale tam jest również tuner radiowy. Jak Pani będzie spać to nagra sobie ulubiony serial... Babcia odpowie, że nie płaci już abonamentu. Ale to co. Tu ma Pani 300 kanałów...
Ludzie, Juicemani (pracownik, akwizytor tej firmy) proponuję wam aby, gdy przed pójściem w teren, gdy stoicie w kółku i się motywujecie to po wszystkich obródźcie się w bok w kółku jak na weselnym pociągu. schylcie się i poszukajcie w swoich zadkach odrobinkę instynktu samozachowawczego. Co niektórzy może znajdą zalążek empatii... Więc gdy znajdziecie jeden w drugim, przekażcie to właścicielowi i dajcie do przemyślenia... Zarabiacie, niektórzy ładne pieniądze, większe niż wasi koledzy z studiów, z szkoły średniej. Ale pieniądze to nie wszystko. Pomyślcie jak wy byście się czuli gdyby ktoś przyszedł do waszej babci i wcisnął jej coś niepotrzebnego... Ja bym się wnerwił.
Nawiązując do poprzedników tu piszących. Wszyscy mają rację, z tego wynika, iż w wszystkich placówkach jest podobnie. Ale nie zapominajcie, że internet nie jest anonimowy. Wymieniając pełne nazwisko i oczerniając (mówiąc szczerą prawdę) narażacie się nawet na proces. Wymieniajcie imienia i tylko pierwsze litery nazwisk. Wymieniajcie placówki i ksywki. Ale dobrze, że są ludzie, którzy piszą jak jest w tej pracy. Ja zrobiłem błąd, że nie przeczytałem tego wcześniej. ale człowiek uczy się na błędach.
A jeśli czyta to, osoba z firmy, to niech się zastanowi nad tym wszystkim. Czy warto jest być czyjąś marionetką...?