To nie jest opinia pisana z emocji po jednym złym dniu. Piszę ją, ponieważ uważam, że osoby rozważające pracę w tej instytucji mają prawo poznać również drugą stronę medalu.
Moim doświadczeniem była praca w środowisku, które odbierałam jako pełne napięcia, presji i braku realnego wsparcia dla nowych pracowników. Obietnice składane podczas rekrutacji nie pokryły się z tym, czego doświadczyłam po rozpoczęciu pracy. Zamiast rzetelnego wdrożenia zostałam pozostawiona z ogromną liczbą procedur i dokumentów, oczekując, że sama nauczę się wszystkiego w bardzo krótkim czasie.
Nie czułam, że mogę bezpiecznie zadawać pytania czy popełniać błędy, które są naturalne na początku pracy. W mojej ocenie kultura organizacyjna opierała się bardziej na kontroli i ocenianiu niż na wspieraniu nowych pracowników.
Niepokojąca była dla mnie również bardzo duża rotacja pracowników. W krótkim czasie odeszło wiele osób, w tym pracownicy z wieloletnim stażem. To skłoniło mnie do zadania sobie pytania, dlaczego tak wiele osób rezygnuje z pracy w miejscu, którego misja sama w sobie jest tak ważna.
Nowym pracownikom radzę zachować dużą ostrożność. Dokładnie czytajcie wszystkie dokumenty przed podpisaniem, zadawajcie pytania i nie bójcie się prosić o wyjaśnienia. Warto również porozmawiać z byłymi pracownikami i zapoznać się z publicznie dostępnymi materiałami dotyczącymi tej instytucji, aby wyrobić sobie własne zdanie.
Mam nadzieję, że ta opinia pozwoli komuś podjąć dobrą decyzję. Gdybym sama przed zatrudnieniem przeczytała podobne relacje, wiele rzeczy wyglądałoby dla mnie inaczej.