Nie zdiagnozowano u mnie ADHD o podtypie mieszanym - objawy to m.in. duże pragnienie podróży – podróże produkują dopaminę i adrenalinę, wchodzenie w sytuacje niebezpieczne, duże pragnienie zmian, problemy z podejmowaniem decyzji, częste zmiany pracy, problemy z pamięcią, problemy z pamięcią roboczą, problemy z koncentracją, wyczerpanie, zestresowanie, zapominanie, chroniczne zmęczenie, brak energii, zmiany nastrojów, ulubione zainteresowania, skłonność do zachowań ryzykownych, nadpobudliwość, nadruchliwość, wybuchy gniewu i nerwowość, SPARALIŻOWANIE PODJĘCIEM DECYZJI.
Bardzo mnie dziwi, że nie zdiagnozowano u mnie ADHD o podtypie mieszanym, ponieważ w poradni pracują specjaliści po KUL i UJ, którzy skończyli studia w czasach kiedy jeszcze trudno było skończyć studia i studia coś znaczyły.
Przepracowanie pogłębia objawy ADHD o czym powiedział mi psychiatra. Osoba chorująca na ADHD nie powinna pracować i studiować zaocznie, ponieważ przepracowanie pogłębia objawy ADHD, m.in problemy z pamięcią i przewlekłe zmęczenie. Nikt w poradni nie zdiagnozował ADHD i nie powiedział mi, że nie powinnam pracować i studiować kiedy widoczne było, że nie mogłam sobie z tym poradzić, bo ciało tego nie dźwigało.
Nie przebadano mnie pod kątem autyzmu m,in. - lęk przed zmianami, lęk przed sytuacją, której nie można zmienić - wybór kierunku kształcenia - trudności z przeprowadzką, brak potrzeby posiadania partnera romantycznego, ulubione zainteresowania, brak asertywności, trudności komunikacyjne, trudności społeczne.
Nie przebadano mnie pod kątem auADHD. Autyzm plus ADHD.
Nie przebadano mnie pod kątem zaburzenia osobowości osobowość lękowa ani depresyjnego zaburzenia osobowości.
Nikt mi nie wydawał żadnych orzeczeń, cały czas tylko coś PODEJRZEWANO.
Pacjent chodził do poradni dla dzieci i młodzieży nawet do 23 roku życia jako student. Placówka powinna powiedzieć pacjentowi, że musi iść do psychologa dla dorosłych. Lepiej byłoby dla pacjenta, aby wylądował na kompetentnej psychoterapii z psychologiem dla dorosłych. W poradni pracowało ponad 10 specjalistów i nikt nie miał odwagi, ani kompetencji interpersonalnych, aby powiedzieć pacjentowi, że musi odejść i poszukać pomocy w innym miejscu. Pacjent miał prawo uczęszczać bezpłatnie na terapię do PPP jako uczeń do 24 roku życia.
Psycholog prowadzący terapię nie znał również nowoczesnej metody leczenia depresjii - probiotykoterapii i określił ją mianem science fiction, kiedy to właśnie ja po 10 miesiącach probiotykoterapii wyzdrowiałam z depresji i zespołu jelita drażliwego. Zniknęły nawet objawy depresyjnego zaburzenia osobowości. Bardzo mnie to dziwiło, ponieważ były to najnowsze doniesienia naukowe.