Firma szukała osoby na Junior Quant Tradera i oferowała 10-11 tys. zł brutto miesięcznie na umowę o pracę. Praca była stacjonarna, obowiązki techniczne i trading, nowoczesny stack i mówią o szybkim rozwoju w małym zespole.
Jak to wyglądało od środka? Naprawdę dało się tu nauczyć konkretnych rzeczy i rozwijać na tradingu? Ile zajmowało przejście od zadań infrastrukturalnych do strategii?