Wróciłam z wycieczki w Bieszczady 28.09, każdy choć raz w życiu powinien tam być jest po prostu pięknie, ale🤔... Z Waszym biurem byłam już w Wenecji, Paryż mam więc porównanie i stwierdzam: zbyt duża grupa bo ponad 50 osób to powoduje że nie wszędzie mieściliśmy się na raz. Porażka największą jednak był nasz pilot p. Wojciech, który miałam wrażenie był za karę, a momentami zachowywał się niegrzecznie bo stwierdzenie "nie będę powtarzał" było całkowicie nie na miejscu kiedy "miał" pod opieką tak liczną grupę w wieku dość słusznym. Nie wykazał też ochoty na jakieś opowieści o miejscach przez które przejeżdżaliśmy co by nam sprawiło przyjemność w trakcie tak długiego przejazdu. Sam sobą reprezentował też nieciekawy obrazek, choćby plecak który był po prostu w rozsypce, a siedzenie w jadalni przy posiłku w czapce hm nie fajne. Zwyczajnie nie był wizytówka Waszego biura. Niestety przez tego Pana straciłam ochotę na dalsze korzystanie z Waszego biura.