Firma szukała fizjoterapeuty lub fizjoterapeutki na pełen etat. Oferowali 8000 zł brutto i umowę o pracę. Praca polegała na dojazdach do pacjentów, czas podróży był wliczany do godzin pracy, a godziny były elastyczne.
Jak waszym zdaniem wyglądały realnie te dojazdy i elastyczność godzin? Czy faktycznie dało się odczuć dobrą atmosferę oraz wsparcie w zespole?