Z całego serca odradzam ten salon. Oddawałam tam mojego pieska na kilka strzyżeń. Po pierwszej wizycie wydawało się, że wszystko jest w porządku, chociaż już wtedy był wyraźnie zestresowany. Z każdą kolejną wizytą jego strach przed zostaniem w salonie był coraz większy – dochodziło do tego, że nie chciał nawet wejść do środka.
Niestety po ostatnim strzyżeniu sytuacja była dramatyczna. Pies wrócił do domu wyraźnie wystraszony, miał rany na brzuchu, a do tego został bardzo krzywo obcięty. Wyglądało to tak, jakby ktoś kompletnie nie panował nad tym, co robi.
Zaufaliśmy temu miejscu kilka razy, licząc na profesjonalne podejście, jednak skończyło się na skrzywdzonym i zestresowanym zwierzęciu. Nigdy więcej tam nie wrócimy.