Pozdrowienia dla towarzyszki KoŚCIUK. Jakiś czas temu złożyłem podanie o pracę na stanowisku starszego inspektora. Zgodnie z wymaganiami dołączyłem oświadczenie, że nie byłem w przeszłości ani pracownikiem ani kapusiem Służby Bezpieczeństwa w PRL. Stosowny formularz pobrałem e strony MSW. Parę dni później otrzymałem mail od niejakiej Kościuk (nazwisko brzmi ukraińsko), że nie mogę zostać poproszony na rozmowę gdyż... złożyłem niewłaściwe oświadczenie, że nie byłem w SB. I mówi mi to istota być może pochodząca z krainy U, albo przynajmniej de voto z tego antypolskiego obszaru. Kto wie, może nawet sama jest AKTUALNIE w СБУ? Wszakże wiadomo powszechnie, że bandersyny urządziły sobie z Polski świetne żerowisko. Tak więc, nic dziwnego, że NIE SWOICH nie przyjmują, a ogłoszenia o naborze było de facto fikcyjne, pro forma. Jak to było u George'a Orwella? WSOBNA HODOWLA ŚWIŃ? Jakoś tak.