Może ktoś wcześniej pracował jako specjalista ds. zakupów i podzieli się, jak naprawdę wyglądały wymagania co do języka angielskiego i ukraińskiego? Były naciski na jakieś certyfikaty czy raczej rozmowa wystarczała?
W ogłoszeniu wymagali wyższego wykształcenia i znajomości dokumentów transportowych. Pensji nie podali, ale oferowali budżet na naukę i pracę stacjonarną od 8 do 17.