Moim zdaniem to zwykłe wykorzystywanie ludzi. Pod przykrywką „drugiego etapu” rekrutacji szukają kogoś, kto za darmo przygotuje im dane potrzebne do rozpoczęcia działalności. Kandydaci przesyłają komplet materiałów, a potem cisza – żadnej informacji o dalszej współpracy. Czyli faktycznie: wszystko za darmo