Przebieg rekrutacji
Na początku pragnę nadmienić, że jest to pierwsza opinia negatywna w moim życiu, którą dzielę się publicznie w siecie. Nie dlatego by kogoś oczernić, ale ku przestrodze.
Pani Teresa D zadzwoniła do mnie w piątek o godz. 19.30 (dosyć specyficzny czas na przeprowadzanie rozmowy o pracę (zasugerowałam to również ale nie padło zapytanie czy mam teraz czas itp tylko usłyszałam: my jeszcze pracujemy) - ale w porządku, szukam pracy więc chętnie porozmawiałyśmy jakieś 20min po czym zostałam zaproszona na interview w placówce Mediqpol w Katowicach na Gawronów.
Spotkanie odbyło się we wtorek na godz. 16.00 - przyjechałam 15.50 i czekałam na rozmowę do 16.35..żenada, brak szacunku dla mnie i mojego czasu... Ale również uznałam, że skoro szukam pracy to CZEKAM. Pani Szefowa pojawiła się i zaczęłyśmy rozmawiać. Rozmowa była normalna, aczkolwiek miała przebieg przesłuchania.
Podczas pierwszych 5min Pani Teresa zapytała mnie o preferowaną przeze mnie formę zatrudnienia - odpowiedziałam, że JEDYNIE I WYŁĄCZNIE umowa o pracę. Nie odpowiedziała nic. Kilka zdań później zwróciłam uwagę na to, że ważna podczas rozmowy i ewentualnej współpracy jest dla mnie szczerość i transparentne podejście.
Finalnie 2 dni póżniej otrzymałam telefon z pozytywnym wynikiem rekrutacji i chęcią zatrudnienia mnie (znowu dziwny czas bo godzina ok 19.30) Poprosiłam więc o list intencyjny (dodam, że jestem doświadczonym pracownikiem i u obecnego pracodawcy jestem od kilku lat co wiązało się ze złożeniem wypowiedzenia). Taką obietnicę otrzymałam - wyślemy do pani list intencyjny. (to był czwartek). Do soboty cisza - po czym w sobotę przed południem sms: zapraszamy w dogodnym momencie na podpisanie umowy - oddzwoniłam i zapytałam czy mogę jednak prosić list, mail z warunkami cokolwiek - Pani Teresa obiecała wysłać i nadmieniła, że podpiszemy UMOWĘ ZLECENIE NA 3 MCE PONIEWAŻ TAKIE MAJĄ STANDARDY I NIE CHCIAŁABY ICH ZMIENIAĆ PODE MNIE !!! Zapytałam jaka umowa zlecenie???? Przeciez we wtorek na rozmowie mówiłam jasno, że interesuje mnie wyłącznie Uop więc po co cała szopka? Na to Pani Teresa nieco zmieniła już ton rozmowy i zapytała mnie co to dla mnie za różnica między Uop a zleceniem....BRZMI JAK ŻART PRAWDA?
Powiedzialam, że dam znać. Oddzwoniłam w ciągu godziny, nie odebrała - oddzwoniła w sobotę o 17.20 (ZNOWU ŻENUJĄCA PORA) - powiedziałam tylko tyle, że czuję wobec mnie nieszczere intencje, zatajanie faktów i że chciałabym być pracownkiem chronionym kodeksem pracy a nie zleceniobiorcą chronionym kodensem cywilnym...
Generalnie nie sądziłam, że osoboa prowadząca biznes w takiej branży jak medyczna będzie tak niepoważną osobą. Strata czasu i energii.
Pytania
Starałam się wyjaśnić przebieg rekrutacji w sposób jak najbardziej rzeczowy.
Rezultat:
Dostałem pracę, ale nie przyjąłem