Praca w porządku, sprawne wdrożenie. Każdy uczeń student zaczyna od stawki minimalnej, jednak po 3 miesiącach są podwyżki. Praca szybko leci bo jest różnorodna, raz jedzie się autem, innym razem rozmawia z klientem, potem szykuje auto na kolejne wydanie i nie wiadomo kiedy zleciało 8 godzin. Niektóre dni bywają cięższe, za to w inne można sobie odebrać bo jest fairant. Póki co młoda ekipa i nie zatrudniają kierowców na umowę o pracę tylko na zlecenie. Spoko auta, zwłaszcza że czasem do floty trafiają rodzynki jak najnowsze BMW serii 3 czy Tesla. Są też kilkuletnie Toyoty.