anonim31.03.2011 03:00
Inne
TESCO IS VERRY GOOD!
Nie no, serio to jest przykład prawdziwej polskiej pracy państwowej,chociaż to akurat w spółce jest. Niby jest ok,niby jest źle. Zależy gdzie,kiedy,komu i w jakim miejscu. Jedni się dogadują,inni na siebie naparzają. NORMALNE. Jedni się wspierają wzajemnie-na przykład kierownictwo roboli wspomaga,a same obrywa niepotrzebnie poprzez kary finansowe,notatki, czy zwolnienia-,robole pomagają kierownikom-na przykład wyjść jakoś dobrze na inwenturze,ale to tylko formalnie na papierku,bo w rzeczywistości to i tak są hocki-klocki. Na przemysle ile sie towaru ukrywa,albo zmienia nazwy,czy kody,żeby pasowało jak zewnętrzni będą liczyć,a jak idą se,to pracownicy wiedzą co jest co. To i tak robole robia coś za plecami kierowników,a mówią że jest ok. Kierowniki przed seniorkami też kombinują,a formalnie też jest ok. A dyrektorka(najbardziej\"poszkodowana\") jakby se wejrzała tak w niejedno miejsce,jakby se policzyła niejeden towar,to by też wiedziała ile faktycznie strat ma na sklepie. Ile towaru brakuje... Ile i w jaki sposób jest niszczone... Ogólnie jeden przed drogim robi wałki. Nawet wały, albo wały przeciwpowodziowe! Według mnie to takim serio prosiaczkiem(no bo nie powiem świnią)jest kierownica personalna. Ta to każdemu uprzykrzy życie. A miła to ona jest tylko na zdjęciu i to jeszcze z przedszkola. Nie ma sprawiedliwości,bo sprawdzają tylko wybranych,karaja tylko wybranych,i kłody tez tylko wybranym pod nogi kładą. Jednego się uczepią że coś wziął,czy zniszczył,a ile osób przecież chowa towar do siebie?! Ile osób se szykuje te lepsze a gorsze klient ma kupić... Kierowniki robią też przekręty na grube tysiące a robola ukarają lub wyleją za drobnostki. To jest wszystko co się wewnątrz dzieje,ale fajnie jakby kiedy tak konkretnie sanepid wjechał w to tesco. PIP,inspekcja BHP czy inne karające mandatami instytucje. Przecież klamki są oblepione na drzwiach,ostre krawędzie,gniazdka poobrywane lub w pobliżu wody,czy tak jak na rybach przy stołach lodowych. Tu w ogóle współczucie dla \"rybianek\". Mają dziołchy przewalone. Zresztą kafelki popękane wszędzie i zagrażają bezpieczeństwu. Niejeden juz miał uraz z tego powodu.Choćby na mięsie. Dopiero jak se jedna nos rozwaliła to naprawili kafelki na podłodze. Wcześniej nie trzeba bo to za drogie naprawy. Paleciaki się zacinają,koła są niesprawne... Ale po co naprawiać.Jedynie na suchym jest miarowo dobrze,ale na przemyśle jakie kosmiczne palety sa na pietrach postawione i nikt nie widzi że to niebezpieczne. Na świeżej też jak klientów trują. Najlepiej jakby na mroźne sanepid wpadł. Wszystko tam maja co po dacie. Ale to nie na straty ino do klientów idzie! Półki w modułach też jakie ostre krawędzie mają,ale pewnie nikt z klientów jeszcze skargi nie napisał na to. Klienty ile tez kradną towaru ale ochrona śpi! Ino widzą co źle pracownik zrobi i od razu Marzenka długopis odpala do notatki,albo wypowiedzenia umowy. Też pacany z sosnicy przyszli i w kulki lecą za tyle na reke co my na papierze. Ale lepiej niech tego nie robią,tego tez nie i tego też. Co książeczki sanepid nie mają żeby na świeżej pomóc jak są raje? Dziewczyną też palet nie zrzucą bo uprawnień MAGAZYNIERY nie mają na wózki. Debilne to jest ale w tesco prawdziwe! W ogóle że tez mercze nie maga tymi paleciakami elektrycznymi jeździc to też chore. Niech se pani z pokoju numer 2 weżmie i pomoże dziewczynom na świeżej samoobsłudze na rannej szychcie. Może też zobaczy jak to jest jak kobieta dźwiga z wysokości 1.8metra 30kilogramową skrzynkę z krokietami albo pierogami. Może jakby tak dwa razy na tydzień pomogła jakimś pracownikom z różnych działów,to by wymyśliła jak im pomóc. Na jarzynach tez jest trzech facetów to baby dźwigają kartofle po ponad 20kg. Na suchej są magazynierzy,na przemyśle są a świeża sami se muszą radzić. Z przemyłu też całymi działamina przerwy idą,fajki po trzy razy na zmianie. w sumie to maja po ponad godzinę przerwy,bo 30-35minut przerwy plus 2razy po 15minut cygareta,to jest ponad godzina. A kasjerki jak z przerwy przyjdą po 32minutach to od razu na dywanik i upomnienie. Kasjerki też jak mają po 5kg miesa w zrywce to tez nie wiedzą jak to złapać żeby na taśmie nie zostało. Nie moga tego mięsa pakować w mocniejsze epy?!
Ogólnie zapraszam wszystkie sanepidy i inne instytucje,oraz dyrektorkę i personalną na częstsze kontrole po sklepie. Może coś sie poprawi. Już nie mówię nawet o wysokości wypłat...
Pozdrawiam. Buźki :->