Mona18.03.2026 22:52
Inne
Korzystałam kiedys z terapii u Pani Lucyny.
Zacheciły mnie bardzo pozytywne opinie.
Niestety rozczarowałam sie. Na co drugim
spotkaniu słyszałam pytanie "czego Pani
ode mnie chce? To w czym ja mam Pani
pomóc". Mówiłam na pierwszym
spotkaniu czego chce i czego po drodze
moge sie dowiedziec, aby cos zrozumiec,
zmienic. Niestety Pani Lucyna szufladkuje
ludzi. Jako prostytutka, ustyszałam kiedys
tekst typu (chodziło o mezczyzne z którym
sie spotykałam) wyrwane z kontekstu"
Jezdził na dziw..i". Wykropkowalam bo
slowo uzyte przez Pania Lucyne było
wulgarne. Wiedzac czym sie zajmuje tak
wyraziła sie o kobietach które w ten
sposób pracuja. Pokazuje to jak bardzo
niekulturalna, nietaktowna,
nieprofesjonalna osoba jest. Byłam w
szoku ze terapeuta moze postugiwać sie
takim jezykiem i ublizac. Dodam ze
powiedziała to z bardzo oscentacyjnym
wyrazem twarzy, którego nie zapomne.
Zero empati, jak dla mnie. Podejscie tez
nieodpowiednie. Wzdychanie pod nosem i
robienie dziwnych min. Rozczarowalam sie