Praca w farmacolu to totalna porażka. Odradzam wszystkim i młodym i starym!
Jak wejdziesz na teren zakładu to już z niego nie wyjdziesz,zupełnie jak w więzieniu. W soboty pracujesz do samego końca czyli do ostatniego pojemnika (ok 10-12 godzin a płacą jak za normalną godzinę). Ludzie zatrudniani na umowę zlecenie są zmuszani do nadgodzin a jak się nie zgadzasz to wielka awantura, nie ważne ,że dzieci w domu płaczą czy masz rano sesję. W każde święto pracujesz za tą samą stawkę .W niedziele na 22 przychodzisz do pracy i nie wiesz czy wyjdziesz o 6 czy o 1 w nocy ,kierownictwo nie interesuje się czy masz czym wrócić do domu ,to Twoja sprawa...
Na rozmowie jesteście informowani ,że przez pierwszy miesiąc ,dwa lub trzy pracujecie na godzinę (okres ochronny) a po miesiącu kierownik oznajmuje Wam ,że macie za dobre wyniki i musicie przejść na akord(0,20 za linijkę) ,podpisujecie aneks do umowy i tego samego dnia wrzucają Was na kontrolę gdzie stawka diametralnie się zmienia ... 0,06 gr...porażka
Kierownicy chodzą cały czas ,patrzą, inwigilują ,strasznie krzyczą ,szczególnie kierownik R. pchają pojemniki z całą siłą w Waszą stronę nie patrząc ,że mogą uderzyć ,robią przy tym złowieszczy uśmieszek. Na kontroli dopisują błędy(za każdy zabierają 10zł a osobie sprawdzającej dopisują 2zł, czyli kierownictwo na tym zarabia 8zł ,wiadomo ,że to pochwalają ). Zmiany są od 10-18 12-20 14-22 18-2 20-4 22-6 .Można wymieniać tak w nieskończoność ,szkoda czasu na tą firmę . Nie wierzcie siwemu kierownikowi ,że ludzie zarabiają tak wielkie pieniądze bo tam nie dadzą Wam zarobić . Jak zobaczą ,że macie dobre wyniki to postawią Was na mało płatne stanowisko i nie zarobicie prawie nic. Na taśmie(kompletacja) jest w stanie człowiek zarobić te 15zł brutto ,ale co z tego jak na 2-4 h wezmą Was na kontrolę gdzie zarobicie ok 3-4zł brutto. Nie polecam:) Mnie już tam nie ma ,niech żałują...