Januszerka i amatorszczyzna jakich mało. Brak szacunku do kandydata, który jechał prawie 6h w jedną stronę. Zero przygotowania, zero zainteresowania. Ponad 20 minut chodzenia po produkcji i nikt się nie zainteresował obcym typem (BMW i Mercedes pewnie byli by zainteresowani tym jak łatwo można wykraść ich informacje produkcyjne 😊 ). Gdy udało mi się znaleźć Anetkę z HR łaskawie zaprowadziła mnie do moich „przewodników”. Jeden na poziomie „No tu maszyna, to chodzi”, a drugi bezpośredni przełożony powiedział mi aż „cześć” i poszedł. Przypominam, ze jechałem 6h w jedną stronę, aby zobaczyć ten festiwal chamstwa.
To co zobaczyłem na hali to tragedia, nigdy takiego nieogarnięcia nie widziałem (a widziałem mnóstwo firm w UK, Holandii czy w Niemczech). Brak jakiegokolwiek BHP, nieoznaczone wózki widłowe jeżdżące na całej prędkości pomiędzy ludzmi, z widłami ja wysokości głowy! To takie najbardziej łagodne rzeczy jakie wymienię.
Droga Anetko z HR, ja już o godzinie 11 wiedziałem, ze nawet nie przepracuje dla was jednej sekundy. Nie musiałaś do mnie dzwonić z kłamstwami, ze wybraliście innych kandydatów, bo nikt normalny nie będzie pracował na takiej pozycji w tamtym syfie.