Firma szukała osoby na stanowisko Accounting Assistant – International Transactions. Wynagrodzenie było od 5000 do 8000 zł brutto, a praca w pełni zdalna lub hybrydowa na umowie o pracę. Oczekiwano minimum pół roku doświadczenia w księgowości oraz dobrej znajomości angielskiego, a oferowano szkolenia i jasną ścieżkę awansu.
Jak wspominacie atmosferę i możliwości rozwoju? Czy praca zdalna rzeczywiście działała bez problemu i jak wyglądało wsparcie przy nauce nowych rzeczy?