Anonimowa29.05.2026 10:06
Inne
Byłam na dwóch spotkaniach u pani Anity Całki i niestety mam bardzo negatywne doświadczenia. Przyszłam po pomoc w trudnym okresie życia, licząc na wsparcie i zrozumienie, ale podczas obu spotkań czułam się bardzo niekomfortowo.
Pani Anita była chłodna, oschła i mówiła do mnie w bardzo pretensjonalny sposób. Kilka razy usłyszałam teksty typu „Ale proszę mi nie przerywać” czy „Czy mogę dokończyć?” wypowiedziane w bardzo niemiłym tonie. Atmosfera rozmowy była napięta i sprawiała, że czułam się jak problem, a nie osoba, która przyszła po pomoc.
Po drugim spotkaniu wyszłam z poczuciem jeszcze większego dyskomfortu i braku jakiegokolwiek wsparcia. Uważam, że osoba pracująca z ludźmi w kryzysie powinna wykazywać się większą empatią i profesjonalizmem.