Kilka lat temu zwróciłam się o zbadania dziecka pod kątem autyzmu i oczywiście wyszło że dziecko taki syndrom ma.Jednak po diagnozach w 2 innych miejscach ów syndrom odrzucono.Wrecz powiedziano mi że dziecko mam zdrowe tylko wymaga rehabilitacji ze względu na nieprawidłowy chód spowodowany nadmierną dawka oksytocyny przy porodzie.Miałam wrażenie ,że Panie które robią ocenę uczą się na moim dziecku...Straszne to było.Uważam że gdybym posłuchała tylko Pań pracujących w tamtym miejscu do dziś bym tam jeździła i nadal by mi mówiono nieprawdę na temat mojego dziecka....Nie szufladkujcie zbiorowo dzieci, które zostały do Was wysłane!Pracujecie rzetelnie!