Hej,
czy ktoś pracował jako specjalista ds. sprzedaży technologii edukacyjnych z widełkami 5000-10000 PLN brutto? Jak oceniacie realność tego górnego pułapu i prowizji? Wymagania podali jak w korporacji – czy rzeczywiście trzeba mieć znajomość Google for Education czy patrzą na coś innego?
W ofercie było wymagane udokumentowane sukcesy w sprzedaży. Trzeba było znać angielski w mowie. Oferowali udział w konferencjach Google. Gwarantowali kompleksowe szkolenia.