Paweł Buchaniec30.07.2025 11:06
Inne
Oświadczenie firmy w sprawie pojawiających się na tym profilu opinii.
Niezależnie od tego jaki wymyślony podpis pod danym wpisem widnieje, wszystkie są pisane przez tę samą osobę, Panią Monikę M. co wykazało długie, żmudne i nie pozostawiające wątpliwości dochodzenie, a pani M została z firmy usunięta za prezentowanie skrajnie dwulicowej postawy, objawiającej się wychwalaniem swojej sytuacji zawodowej w rozmowach bezpośrednich, a następnie wylewania żali na portalu gowork. Mógłbym się tu odnosić linijka po linijce do każdego wpisu (było ich dużo, lecz część została usunięta po interwencji u administracji GW) i wyjaśniać dlaczego są one niedorzeczne, ale i tak będzie to słowo przeciwko słowu, więc nie ma to sensu. Dlatego skomentuję tylko wątek rzekomego nepotyzmu i złych warunków pracy, co jest powtarzającym się zarzutem, a gdzie pani M sama sobie przeczy.
Owszem, w firmie tylko 2x odbyła się zewnętrzna rekrutacja. Zamiast tego zawsze padało pytanie do aktualnych pracowników "macie kogoś?" W efekcie tego trafili do nas bracia, siostry, kuzyni, znajomi osób już pracujących i tu powstaje pierwsza sprzeczność. Skoro w firmie jest tak źle, pensje marne, szef zły itd, dlaczego dotychczasowi pracownicy, znający warunki pracy, ściągają swoje rodziny i znajomych. Żeby zrobić im na złość? Jaka jest logika w tym, że "trzeba mieć plecy żeby się dostać" jak to opisuje pani M. Trzeba mieć protekcje, żeby się dostać do firmy gdzie panują tak złe warunki? W dodatku pani M zapomniała, że sama dostała się do pracy również za pośrednictwem zatrudnionej już wcześniej u nas koleżanki, tyle, że jako specjalistka w snuciu wewnątrzfirmowych intryg zamieniła dawną przyjaciółkę w największego wroga i najwyraźniej zmieniła zdanie na temat tej formy rekrutacji.