Niestety moje doświadczenia z PJ Estate są zdecydowanie negatywne.
Miałem z tą firmą kontakt przez dłuższy czas i początkowo nie zamierzałem wystawiać żadnej opinii. Z czasem jednak liczba nieprzyjemnych sytuacji była na tyle duża, że uznałem, że warto opisać swoje doświadczenia.
Największym problemem była dla mnie komunikacja. Nigdy do końca nie było wiadomo, jak będzie wyglądała kolejna rozmowa. Raz wszystko przebiegało normalnie, pojawiały się żarty, śmiech i wręcz koleżeński ton, a innym razem przy zwykłej rozmowie nagle pojawiały się nerwy, pretensje, przekleństwa i bardzo nieprzyjemny sposób odnoszenia się do rozmówcy.
Ta zmienność była dla mnie trudna do zrozumienia. Można było zakończyć jedną rozmowę w bardzo dobrej atmosferze, żeby niedługo później spotkać się z zupełnie innym podejściem.
Miałem też wielokrotnie wrażenie, że wiadomości nie są dokładnie czytane albo wcześniejsze ustalenia nie są brane pod uwagę. Pewne kwestie trzeba było wyjaśniać ponownie, mimo że wcześniej zostały już jasno przedstawione. Później potrafiły pojawić się pretensje właśnie w sprawach, które wcześniej były omawiane.
Zamiast spokojnego wyjaśnienia problemu rozmowa potrafiła bardzo szybko stać się emocjonalna.
Bardzo źle oceniam również poziom kultury komunikacji. Każdy może się zdenerwować, mieć inne zdanie albo stanowczo bronić swojego stanowiska. To normalne. Nie uważam jednak, że daje to prawo do przeklinania, obrażania rozmówcy czy traktowania innych z góry.
Momentami sposób prowadzenia rozmowy odbierałem po prostu jako grubiański i nieprofesjonalny.
W relacjach biznesowych szczególnie ważny jest dla mnie wzajemny szacunek. Można mieć konflikt, można się nie zgadzać, można nawet zakończyć współpracę, ale nadal można zrobić to kulturalnie. Tutaj niestety wielokrotnie tego zabrakło.
Negatywnie wspominam również kwestie związane z terminowością rozliczeń. Zdarzały się sytuacje, w których trzeba było czekać lub przypominać o płatności. Oczywiście opóźnienie może zdarzyć się każdemu. Problem pojawia się wtedy, kiedy jednocześnie od innych oczekuje się natychmiastowego działania i bardzo rygorystycznego przestrzegania terminów.
To pozostawiło u mnie poczucie podwójnych standardów.
Od drugiej strony oczekuje się szybkich odpowiedzi, pełnego zaangażowania i natychmiastowego rozwiązania problemu, natomiast gdy sytuacja dotyczy PJ Estate, podejście potrafi być już zupełnie inne.
Najbardziej męcząca była jednak nieprzewidywalność całej komunikacji. Nigdy nie wiedziałem, czy dana sprawa zostanie spokojnie omówiona, czy prosta rozmowa nie zamieni się nagle w niepotrzebny konflikt.
Nie oczekuję od przedsiębiorcy, że zawsze będzie miły i uśmiechnięty. Oczekuję natomiast elementarnej kultury, szacunku do rozmówcy, czytania tego, co się do niego pisze, dotrzymywania ustaleń i normalnego podejścia do problemów.
W moich kontaktach z PJ Estate tego zdecydowanie zabrakło.
Nie wystawiam tej opinii po jednej rozmowie czy jednym nieporozumieniu. Gdyby była to pojedyncza sytuacja, prawdopodobnie uznałbym ją za gorszy dzień i na tym zakończył temat. Moja ocena wynika z powtarzającego się sposobu komunikacji i całokształtu doświadczeń.
Być może inni mają zupełnie inne doświadczenia. Ja opisuję wyłącznie własne odczucia wynikające z bezpośredniego kontaktu.
Po tym, czego doświadczyłem, drugi raz nie zdecydowałbym się na współpracę ani relację biznesową z PJ Estate.
Jedna gwiazdka.