Opowiem wam historię o znanym kołobrzeskim architekcie Jacku S. Niektórzy ludzie wyrastają z kompleksów, inni – nie. Jackowi nie udało się dorosnąć pod żadnym względem ani mentalnym ani nawet fizycznym=). Dlatego chyba przed wejściem do jego biura zawiesił swoje PEŁNO WYMIAROWE zdjęcie – oczywiście wyretuszowane w taki sposób żeby wyglądał na wyższego niż w rzeczywistości. Jest utwierdzony w przekonaniu o własnej wyższości - uwielbia opowiadać „super historie” o tym jak to KAŻDY – tutaj mowa o urzędnikach, architektach, innych branżystach - dookoła jest kretynem, idiotą czy debilem a on JEDEN JEDYNY MĄDRY. Jego wywody nie mają końca i Jacek będzie Cię uczył jak żyć. A Ty jako pracownik musisz słuchać tych smętnych wynurzeń starego zakompleksionego pryka i starać się z całych sił nie zaśmiać mu w twarz. Zdarza się, że w trakcie tych pogawędek człowiek się łapie na tym ,że dawno przestał słuchać i się zaczyna zastanawiać : Czy wyłączyłam czajnik?’, albo: "Kiedy on już skończy te pogaduszki i pozwoli normalnie pracować?". Była taka sprawa, awantura na cały Kołobrzeg, że zgarnęli ludzi z urzędu i nie tylko, podejrzanych o łapówkarstwo i jakże by inaczej Jacek S. też się wliczał do tego grona. Oczywiście Jacek zarzeka się, że w sumie to trzymali go tam za nie winność, ale nie mi to oceniać tylko Sądowi. Co do projektowania to Jacek żyje w swoim świecie - nie umie robić projektów technicznych, mamrocze coś o jakiś „warszawskich standardach” – że niby takie projekty dokładnie i lepiej zrobione. Te „warszawskie standardy” to istnieją w całej Polsce od wielu lat, tylko biedny się nie zorientował ,że wszyscy poszli do przodu a on wciąż tkwi w przeszłości. O czymś takim jak akustyka, nasłonecznienie, współpraca z producentami systemów w celu lepszego projektowania detali – o takich kwestiach Jacek nie ma zielonego pojęcia . No i oczywiście Jacek zapewnia Januszeksowy pakiet premium czyli: toksyczna atmosfera w biurze, stary sprzęt- wszystko po kosztach. Drukarka – taka najtańsza jak może być, przy której musisz stać i wszystko ręcznie skanować; ekspres do kawy – chyba przyniósł swój stary z domu. Pracownicy przychodzą, wypalają się szybciutko i odchodzą, ale jego to nie obchodzi najważniejsze, żeby było go stać na życie ponad stan. Stara się manipulować ludźmi, na niektórych to działa, oszukuje, mówi to, czego nie było. To jest pasożyt, wszystko z was wyssie. Jeśli dalej to czytacie i was to nie przekonało… to Bóg z wami=) I tak dużo czasu na to poświęciłam.