Po niespełna 1,5 roku od remontu, gołym okiem widoczne wyskakujące fuszerki, spędzają nam sen z powiek. Boazeria zdeformowana, na płycie regipsowej widoczne duże plamy, a prosta czynność podłączenia gniazdka elektrycznego za pomocą badziewnych chińskich szybkozłączek zmusiły mnie do wezwania elektryka z uprawnieniami z powodu braku zasilania. Zalany, wcześniej remontowany pokój, do dzisiaj z włączanym osuszaczem. Wybaczam śmierdzącą bluzę powieszoną na dzień dobry na wieszaku, gdzie po kilku dniach spytałem o te śmierdzące siki. Także ten nieprofesjonalny bałagan w trakcie remontu. Zanim skorzystasz z usług tego fachowca, nie daj się sprowokować pytaniem ile pieniędzy macie przygotowane na remont, tylko za jaką stawkę ceni swoją pracę, bo na tamten remont stawka sięgała "sufitu", a nie stawek za usługi. Nie polecam, ponieważ im więcej tolerancyjnej uprzejmości, tym mniej profesjonalizmu.