Słońce świeci ale jest zimno 31.01.2026 14:43
Były pracownik
Niestety jestem zmuszona napisać tę opinię. Nie mam w zwyczaju wystawiać negatywnych komentarzy, jednak w tym przypadku czuję obowiązek ostrzec szczególnie młode osoby, które – tak jak ja – mogą dać się skusić pozornie atrakcyjną ofertą.
1. UMOWY I „WARUNKI”
Zacznijmy od podstaw. To, co otrzymujecie na umowie, nie ma nic wspólnego z ustaleniami ustnymi. Na papierze widnieje zupełnie inna kwota – i to właśnie nią firma się zabezpiecza. W razie problemów zaczynają się przepychanki, bo „przecież wszystko jest w umowie”.
Dlatego radzę: czytajcie dokładnie każdy zapis, nawet jeśli ktoś zapewnia, że „tak się u nich robi”.
Informacje o pracy „na czarno” również są prawdziwe. Większość osób się do tego nie przyzna – ze strachu albo ze wstydu.
Pracownice z Ukrainy są zastraszane – i choć to tylko część problemu, warto o tym napisać wprost.
Jeśli zjedziecie niżej w opiniach, zobaczycie serię podejrzanie entuzjastycznych komentarzy pisanych minuta po minucie, rzekomo przez krawcowe, opisujących „świetne warunki pracy”. Szefostwo mogło chociaż zrobić kilkudniową przerwę, żeby wyglądało to wiarygodnie.
2. SZEFOWA I SZEF
Szefowa – każdy wyrobi sobie własne zdanie. Jeśli lubicie być traktowani jak śmieci, to będziecie się tam czuć jak w domu. Obgadywanie pracowników to norma już na dzień dobry ( później się uśmiechają i obgadują was - wiadomo ) – również przez managerkę ( od waszego 1 dnia )
Dwie osoby, które zostały tam od lat, nigdy nie powiedzą wam, dlaczego nagle zniknęła większość zespołu biurowego.
Po kilku dniach pracy wszystko staje się jasne. Rada dla nowych: obserwujcie i nie wyrażajcie własnego zdania, jeśli chcecie tam chwilę przetrwać aby znaleźć nową pracę ❤️
Szef – szczerze, nawet mu współczuję. Ma ogromną potrzebę kontroli: kto kogo lubi, kto co powiedział, kto ma jakie zdanie awanti z narzeczoną przy ludziach normaaa xD „szefowa”
Wygrywa muszę przyznać że ma bardziej cięty język od swojego faceta. Gdy jego partnerka wyjechała, odbywał indywidualne rozmowy 1:1 z każdym pracownikiem, zadając dokładnie te same pytania, słowo w słowo – jakby wyuczone dzień wcześniej przed lustrem na zasadzie „kogo lubisz?” „Wkurza cię managerka? Bo mnie tak” a później mącenie w 2 stronę aby ktoś się wyłożył :) ładna próba manipulacji gratuluję 🥂
Sytuacja z butami to już absolutny hit. Nakaz chodzenia po biurze w kapciach, bo to jego „fanaberia”. Pracownicy byli dorośli i logiczni – każdy wiedział, że brudne buty to problem. Ale nie, trzeba było zaspokoić ego, więc w wąskich przejściach paradowaliśmy w kapciach, bo nikt nie miał siły dyskutować z dorosłym dzieckiem. Zaznaczam, że to była część biurowa a na praca bezpośrednio przy sukience ;)
3. MANAGERKA
Jedna sytuacja, która mówi wszystko.
Pracownicy spotkali się po pracy prywatnie. Następnego dnia managerka urządziła awanturę w holu śmietnikowym, z ogromnymi pretensjami i żalem, dlaczego nie została zaproszona. Przypominam: managerka / dyrektorka / HR od „ludzi”. To już mówi wiele kochani o człowieku. Naprawdę dziwiło mnie to, że nikt ją nie traktował z szacunkiem tylko bardziej tolerował, ale uwierzcie mi przekonacie się z czasem dlaczego nikt nie chciał z nią wychodzić gdzie sama poniekąd nalegała …
Niestety i mówię to z wielkim żalem.
Ogromne kompleksy, ciągłe umniejszanie innym, brak radzenia sobie z własnymi problemami.
Mała rada: jeśli macie szczęśliwy związek – lepiej się nim tam nie chwalić.
4. „RODZINA” W PRACY
Hasło „jesteśmy rodziną” kończy się na sloganie.
Pracownicy Damy Couture pracujący w galerii handlowej są zobowiązani do sprzątania biura które nie jest małe i wynoszenia śmieci. Kadra managerska nie wykonuje tych czynności. Zapytani dlaczego? jak myślicie jaka była wielokrotna odpowiedź ? :)
W tym miejscu pojęcie „rodzina” funkcjonuje wyłącznie jako slogan.
Po zniknięciu osób, które miały warunki i kręgosłup, będą szukać kogoś nowego – najlepiej takiego, kto nie będzie miał nic do powiedzenia. Sprzątanie około 400 m² biura, latanie z odkurzaczem, szmatą i workami ze śmieciami po całej galerii bo wiadomo gdzie znajduje się śmietnik w galerii chyba, że taki stopień po proteście żenady poczuli że w końcu kogoś wzięli do pomocy, wyjazdy na targi brzmi fajnie? z sukienkami z Chin po 12 godzin dziennie – bez płatnych nadgodzin zaznaczam 🙏🏻
Zastanówcie się sami, czy takie „poświęcenie” ma sens.
Kontrole i problemy w tej firmie nie biorą się znikąd.
Na koniec życzę pracownicom z Ukrainy, Białorusi i innych krajów, aby nie bały się szukać lepszego miejsca. Groźby o „znajomościach w służbach” to tylko straszenie szefowej. Nikt nie zasługuje na pracę w strachu i płaczu po kątach.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️