Moje doświadczenia ze współpracy z firmą ENASCO i panem Piotrem Sakiem są zdecydowanie negatywne.
Największym problemem są płatności. Wynagrodzenia nie są wypłacane w ustalonych terminach. Opóźnienia potrafią wynosić od kilku dni do nawet kilku miesięcy. W międzyczasie pojawiają się kolejne obietnice, deklaracje i nowe terminy zapłaty, które również nie zawsze są dotrzymywane.
Podobnie wygląda organizacja pracy. Ustalenia potrafią zmieniać się z dnia na dzień, zadania są przekładane lub modyfikowane w ostatniej chwili, a od pracowników i współpracowników wymaga się ciągłego dostosowywania do nowych pomysłów i terminów.
Szczególnie kuriozalnie wygląda to w przypadku handlowców. Kiedy pojawiają się zaległości w płatnościach, zamiast konkretnej informacji, kiedy pieniądze zostaną wypłacone, pojawiają się kolejne wymagania: raport, następny raport, dodatkowe zestawienie, uzupełnienie poprzedniego raportu, a później kolejne wyjaśnienia do wcześniejszych zestawień. Można odnieść wrażenie, że trwa to w nieskończoność, podczas gdy podstawowa kwestia, czyli należne wynagrodzenie, nadal pozostaje nierozwiązana.
W rozmowach pojawiają się opowieści o dużych kontraktach, milionowych przedsięwzięciach i wielkich planach na przyszłość. Niestety trudno zestawić te deklaracje z sytuacją, w której brakuje środków na terminowe regulowanie podstawowych zobowiązań wobec ludzi wykonujących swoją pracę. Obraz wielkiego biznesu prezentowany w rozmowach bardzo mocno rozmija się z codziennością.
Padają również deklaracje wieloletniej współpracy, rozwoju i wspólnej przyszłości, po czym wcześniejsze ustalenia potrafią zostać jednostronnie zmienione albo zakończone praktycznie bez słowa. Znam również innych współpracowników, którzy mają podobne, negatywne doświadczenia dotyczące rozliczeń i dotrzymywania ustaleń.
Kolejnym problemem jest odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Kiedy coś idzie nie tak, bardzo często pojawiają się wyjaśnienia wskazujące na winę pracowników, współpracowników albo innych osób. Przyznanie, że problem może wynikać z własnej decyzji lub sposobu zarządzania, należy do rzadkości.
Duży wpływ na bieżące funkcjonowanie ma również Michał Krawczyk, który bardzo konsekwentnie realizuje decyzje i polecenia Piotra Saka. Z perspektywy pracownika trudno jednak odnieść wrażenie, aby poprawiało to organizację czy komunikację.
Podsumowując: ciągłe przesuwanie terminów płatności, niedotrzymywanie ustaleń, zmieniające się wymagania, chaos organizacyjny i ogromna różnica między składanymi deklaracjami a rzeczywistością.
Osobom rozważającym pracę lub współpracę z ENASCO radzę przede wszystkim bardzo dokładnie dokumentować wszystkie ustalenia, terminy, wykonane zadania i należne wynagrodzenia oraz nie opierać ważnych ustaleń wyłącznie na ustnych obietnicach.