Pragnę wyrazić moją frustrację procesem rekrutacyjnym na stanowisko AI Solutions Assosiate w Brilliance pod Panem Marcinem.
Pod koniec czerwca złożyłem CV i odezwała się do mnie Pani Christza z HR. Zaprosiła mnie na pierwszą rozmowę, z Panią Hazel, która przebiegła bardzo przyjemnie.
Druga rozmowa miała być z Panią Martą (Talent Lead). Dołączyłem do rozmowy i, ku mojemu zaskoczeniu, połączyłem się z Panem Marcinem. Rozmowa przebiegła przyjemnie, wydawało mi się że poszło mi całkiem dobrze. Nie dostałem żadnej zwrotnej odpowiedzi. Te dwie rozmowy odbyły się pod koniec czerwca 2026.
Minął ponad miesiąc. Na początku sierpnia odezwała się do mnie na linkedin Pani Christza z HR (znowu) piszac, że trafiła na mój profil i myśli, że byłbym dobrym kandydatem na stanowisko AI Solutions Assosiate. Rozbawiła mnie ta sytuacja. Odpisałem jej, że brałem już udział w dwóch rozmowach. Na co ona przeprosiła i powiedziała, że sprawdzi to i do mnie wróci. Tego samego dnia odpisała, że rozmawiała z Panią Martą i że zaprosi mnie na rozmowę.
1 września miałem rozmowę z Panią Martą. Chciała przejśc na "ty" i na wstępie powiedziała (parafrazując): "Nie będę cię zamęczać pytaniami o to "dlaczego nasza firma" itp, powiem tylko, że chciemy ciebie i opowiem ci jak będzie wyglądała twoja praca". Powiedziała, że byłem jednym z lepszych kandytatów - Pan Marcin dał jej feedback, że się spodobałem - i dziwi ją fakt, że jeszcze nie mam wypowiedzianej umowy w poprzedniej pracy.
XD
Wszystko to mnie bardzo zaskoczyło. Powiedziałem mniej więcej: "nie dostałem żadnej informacji zwrotnej, skąd miałem cokolwiek wiedzieć? Cieszę się, że decyzja jest pozytywna, ale jestem zaskoczony, muszę to przemyśleć i proszę o maila wraz z warunkami. Chcę sobie je przeczytać i się z tym przespać. Proszę nie wymagać, że się teraz zdecyduję. Poza tym w poprzedniej pracy moja menedżerka nic nie wie, musze z nią porozmawiać o ew. wypowiedzeniu umowy". Zgodziła się. Dopytała czy UoP i oczekiwanie wynagrodzenie jest takie jak we wniosku. Potwierdziłem. Dodatkowo, zaproponowała mi ewentualną umowę o dzieło, żeby sobie przetestować miesiąc jak będzie się pracowało. XD. Miałem wrażenie, że bardzo jej zależało na tym, żebym u nich pracował.
Mineły 3 dni, jest 4 września, Pani Marta nie odpowiadziała na mojego mejla w którym przypominam się o obiecanej ofercie. Czuję się strasznie potraktowany. Takie pitolenie, że byłem jednym z lepszych kandydatów, a zapomniano o mnie na miesiąc i nie było mnie w bazie, bo Pani z HR nie wiedziała do kogo pisze XD. No i olewka po ostatniej rozmowie.
Fakty są takie:
- Nie odezwali się do mnie po dwóch rozmowach.
- Nie ogarnęli, że już do nich aplikowałem i napisali ponownie.
- Pani Marta mówiła, że jestem jednym z lepszych kandytatów, ale czy tak traktuje się najlepszego kandydata? Jakiegokolwiek?
- Nie odezwali się do mnie z przedstawieniem oferty.
Ghosting 101.
Ewidentnie coś jest u nich nie tak z komunikacją i organizacją. Jakiś gość tutaj napisał:
- "Nie czuje tego... rozmowy odwołane, zero kontaktu co dalej. Chyba są ciekawsze miejsca niż to."
a w odp. Pan Marcin:
- "Chcielibyśmy zaznaczyć, że w firmie pracują ludzie, a nie roboty.(...)"
Roboty przynajmniej odpisują na mejle automatyczną wiadomością. XD
Cieszę się, że napisałem ten post. Normalnie tego nie robię, ale nie życze nikomu takiego rollercoastera. I cieszę się, też w sumie, że nie dostałem tej oferty, bo jeśli tak mnie potraktowali teraz, to w pracy mogło być podobnie.