Pawel2211.08.2024 14:28
Były pracownik
Praca w warsztacie to istne szaleństwo. Kierownik, aby nie używać epitetów, to (usunięte przez administratora) najwyższych lotów. Na porządku dziennym co drugie słowo to (usunięte przez administratora) ku itp., pieniacz czystej wody, zmieniający zdanie co chwilę, ponieważ brak mu kompetencji, a prywatnie szwagier szefa. Szef Pan G to istny (usunięte przez administratora). Tak jak i kierownik warsztatu Pan M tak i on cechuje się brakiem podstawowej chociażby namiastki kultury osobistej, traktując pracowników jak swoją własność, bez najmniejszego szacunku. Krzyk to ich metoda dopingu i kontaktów międzyludzkich. Ponadto Pan G szef firmy stosuje dość prostackie socjotechniki tj. mami pracownika wysokimi zarobkami lecz po pewnym czasie stwierdza, że nie jest zadowolony i obniża stawkę. Czyli TY rezygnujesz z innej oferty, a potem i tak zostajesz (usunięte przez administratora). Oczywiście jesteś przymuszany do nadgodzin tak w tygodni jak i w soboty. Niestety jeśli umówisz si np. na 30 PLN za godzinę to tyle dostaniesz za nadgodziny, zapomnij o 50 czy 100 za soboty-czysty zysk, ale nie dla pracownika, a możesz zasuwac i 4 soboty-fajne co nie? Zero życia poza pracą, a kasa dla szefa. Nie polecam firmy wręcz przestrzegam, pracą ciężka i słabo płatna, ponadto chamstwo i poniżanie.