Czas na merytoryczną opinię na temat Flexible Human Services
Opinia nie ma negatywnego wydźwięku, ani nie ma na celu zniechęcać innych pracowników do pracy, a ma na celu w miarę możliwości przedstawić jak wygląda współpraca z biurem w oparciu o doświadczenia i sytuacje które jestem w stanie udowodnić
Zacznę od samej pracy, było na prawdę dobrze stawki są uczciwe, a firma pozwala zarobić pracownikom, mieszkania pracownicze oraz hotele zadbane i porządne, trafiłem na sytuacje w której z salonu w jednym domku tworzono dodatkowe pokoje dla pracowników, aby więcej osób mieszkało na jednej lokacji, jednak nie traficie tam na "grzyb, pleśń i wilgoć" o których często się czyta w opiniach innych biur, bądź z opinii innych którzy demonizują firmę. Oczywiście natrafiałem na lokacje w których było po prostu brudno - nie jest to wina biura, żaden koordynator nie przyszedł tam brudzić podłogi czy wewnętrza szafek. Wynajmując mieszkanie w dowolnym miejscu również trzeba sobie posprzątać, a (usunięte przez administratora) pozostawiają inni "pracownicy", jeśli kogoś to bulwersuje - polecam zastanowić się dwukrotnie nad wyjazdem nie tylko do FHS'u, ale w ogóle do jakiejkolwiek pracy na "firmowy kwaterunek"
Pieniądze zawsze na czas, jedyne opóźnienie z jakim się spotkałem to oczekiwanie na opóźnione Salarisy, jednak była to jednorazowa sytuacja spowodowana podobno błędem systemu, bez wpływu na czas uzyskania wynagrodzenia
Godziny pracy, sprawa indywidualna, zależna od podejścia innych i ilości dostępnej pracy Pracowałem u stałego pracodawcy, miałem okazję być również skoczkiem gdzie praca była i miałem okazję trafić na 2tygodniową rezerwę z jednodniowymi przerwami na pracę, mimo to nie miałem na co narzekać, a wręcz przeciwnie, w niektórych zakładach miałem dosyć zbyt długiej pracy, a zawzięte na pieniądze "polaczki" płaczą gdy tylko usłyszą że po 8 godzinach (9 z przerwą) kończą pracę, 8 godzin to normalna dniówka, ale i tak ludzie mówią braku godzin, co gorsza w pracach "do ostatniego zamówienia", potrafią pracować najwolniej jak się da by "uzbierać godzinki"
Największym bólem okazały się wypłaty miesięczne po przepracowanym czasie (ok. 6 miesięcy), niestety trafiłem na wypłaty 4tygodniowe w momencie w/w rezerwy, co utrudniło warunki życia, jednak to moje złe doświadczenie i każdy będzie mieć na to inną perspektywę
Jednak nie mogę być w zupełności przychylny co do moich przygód w tej firmie, problemem nie jest praca, a często próby załatwienia spraw z pracownikami biura
Bywa różnie, każdy jest człowiekiem i rozumiem że nie wszystko da się załatwić natychmiast, ale w moim przypadku natrafiłem na wiele rażących sytuacji
Na wyrobienie numeru Sofi czekałem 3 miesiące - mimo wielu próśb, telefonów, propozycji że załatwię sprawę samodzielnie
Poszczególni koordynatorzy obiektów są materiałem do pisania kawałów, jeden z koordynatorów lubi powtarzać że przywiezie coś "jutro"? Każdego następnego dnia znów powie to samo, aż "jutro" zamienia się w 2-3 tygodnie - sprężyna wyszła z materaca? śpij na łożu fakira 2 tygodnie, koordynator po pierwszym tygodniu oczekiwań powiedział że nie miał czasu "bo był na siłowni", podobna sytuacja z otrzymaniem obiecanej pościeli, a prywatna poczta podobno odebrana przez tego samego koordynatora w biurze, nigdy do mnie nie dotarła
Wracając do wypłat, o ile były uczciwe - pojawiło się kilka błędów na które została wykonana korekta, jednak oczekiwanie 3-4 tygodni na korektę mimo ciągłego upominania się w tej sprawie to lekka przesada
Tak samo niezrozumiałe różnice w wypłatach pomiędzy mną, a innymi pracownikami gdzie mając te same godziny pracy każdy z nas dostawał zupełnie inne wynagrodzenie, różnica kilku centów, czasem 1e. to mniej, to więcej - niestety nikt w biurze nie umiał mi tego wytłumaczyć
Pojawiły się również problemy z przydzieleniem mnie do mieszkania razem z moją dziewczyną po powrocie z urlopu. Na czas mojego urlopu, na moje miejsce przyszła nowa współlokatorka do mojej dziewczyny, gdy wracałem, chcieliśmy wiedzieć wcześniej czy moja dziewczyna ma się pakować i przeniosą nas razem, czy jej współlokatorka ma się pakować, aby nikt nie musiał tego robić na ostatnią chwilę. Najprawdopodobniej biuro nie wiedziało z kim mieszkałem przez pół roku (od początku na jednej lokacji, a przyjechaliśmy razem jako para) Na moje pytanie czy biuro nie prowadzi żadnego spisu osób które wprowadzają się na lokacje, pani z biura na bezczelnego stwierdziła że "nie jest wruszką, aby wiedzieć z która z pań to moja dziewczyna" i to dosłowny cytat, pomijający inne bezczelności w naszej konwersacji. Pomijam kierowców firmowych którzy najwyraźniej są przemęczeni i zawaleni robotą przez co potrafią czasem jechać niebezpiecznie bo ciągle się spieszą, a przy tym są mega nerwowi
Zdołałbym wymienić więcej, ale winni są poszczególne osoby którzy tam pracują, a te można zmienić.
Mimo wymienionych sytuacji firmę mogę polecić, dobre oferty pracy, dobre mieszkania i wypłaty zawsze na czas, a na chorobowym nie traktują Cię jak symulanta