Firma szukała recepcjonistki/recepcjonisty na pełen etat z wynagrodzeniem od 5800 do 6000 zł brutto. Praca wymagała znajomości dwóch języków i dyspozycyjności do pracy zmianowej, także w weekendy i święta. Był również system prowizyjny oraz elastyczny grafik.
Jak wspominacie pracę przy recepcji? Czy prowizje były łatwe do osiągnięcia i czy grafik był naprawdę elastyczny? Jak wyglądała atmosfera i praca w weekendy?
Hej,
czy ktoś ma doświadczenie jako specjalista ds. sprzedaży na B2B i może napisać, jak wyglądała tutaj praca i czy faktycznie można było wyciągnąć te 8-10 tys. zł netto? Warto było się angażować i czy praca była warta tych pieniędzy?
Wśród oczekiwań była znajomość języka angielskiego lub niemieckiego. Firma zapewniała elastyczne godziny pracy. Wymagali doświadczenia w branży hotelarskiej. Jako benefit można było liczyć na parking dla pracowników.