Dzisiejsza wizyta w tym punkcie to jedno z najbardziej rozczarowujących doświadczeń zakupowych, jakie miałam.
Co szczególnie absurdalne, osobą, z którą miałam kontakt, była Anna Piechniewska, przedstawiająca się jako projektantka mebli i doradczyni klienta, a według dostępnych informacji również właścicielka i współwłaścicielka firmy.
Tym bardziej trudno zrozumieć tak nieprofesjonalne, nieprzyjemne i lekceważące podejście do klienta.
Wcześniej uzgadniałam termin spotkania w sprawie pomiarów, a na miejscu spotkałam się ze zdziwieniem, jakbym pojawiła się bez żadnych wcześniejszych ustaleń. Obsługa od samego początku pozostawiała wiele do życzenia.
Po konsultacjach z wieloma firmami i salonami mam naprawdę dobre porównanie zarówno pod względem cen, jakości oferowanych produktów, jak i standardów obsługi. Znam oferty popularnych i rozpoznawalnych na rynku producentów, dlatego potrafię ocenić, czego można oczekiwać za określoną cenę.
Cena nie była dla mnie najważniejszym kryterium. Zależało mi na znalezieniu korzystnego rozwiązania, jednak nawet rozmowa o niższej wycenie sprawiała wrażenie ogromnego problemu. Trudno zrozumieć takie podejście, szczególnie w branży, w której konkurencja jest tak duża.
Jeżeli tak wygląda traktowanie klienta na etapie pierwszej konsultacji, trudno oczekiwać dobrej współpracy na dalszym etapie realizacji.
Kupiłam szafę, ale po tym doświadczeniu rezygnuję z realizacji kolejnego projektu w tym punkcie.
Właściciel firmy powinien być pierwszą osobą, która daje przykład profesjonalizmu, kultury osobistej i szacunku do klienta. W tym przypadku moje doświadczenie było dokładnym przeciwieństwem tych wartości.
Dobry produkt i rozpoznawalna marka to nie wszystko. Ostatecznie to ludzie reprezentujący firmę budują jej reputację.