xoxox23.01.2023 22:49
Były pracownik
Omijajcie ich ogłoszenia o pracę, bo to zwykły pic na wodę. Szkoda nerwów i czasu. Stanowiska są dawno obsadzone, tyle że nabór dla proformy musi być. Mam info od osoby, która tam kiedyś pracowała, że na wakat czekają już czyjeś córki, żony, ciotki itp. Niestety dowiedziałam się o tym dopiero niedawno.
Wcześniej kilka razy naiwnie byłam na rozmowach (praca biurowa w różnych sekcjach/działach) i to był zwykły cyrk.
Przykładowo: raz na rozmowie byłyśmy w trójkę, z czego tylko ja miałam styczność z zagadnieniami związanymi z danym stanowiskiem (pozostałe panie nie miały nigdy z tym do czynienia, a wiem to, bo ze sobą rozmawiałyśmy czekając na swoją kolej). Wiadomo - nie zostałam wybrana. A żeby było śmieszniej to w trakcie rozmowy usłyszałam, że wymagają, aby od razu zabrać się samodzielnie za pracę (bez przyuczenia/wdrożenia). Wychodzi na to, że jedna z pań bez doświadczenia wygrała!
Innym razem kierownik ściemniał, że mam za dobre (!) CV i się u nich zmarnuję, więc raczej jest na nie. Lepiej abym poszła do innego działu. Kolejnym razem mój długi okres wypowiedzenia w aktualnej pracy im nie odpowiadał. Itp. itd.
I tak kilka razy. Czasem sami po mnie dzwonili, abym przyszła na rozmowę (nawet jak nie składałam podania do kolejnego ogłoszenia, ale moje CV mieli w bazie). A ja jak idiotka szłam... tylko po to, aby mnie znów olali. Śmiech na sali i kabaret! Po wuja komuś zawracają gitarę, jak im ta osoba nie odpowiada?!
Pomijam już kierowników danych sekcji, którzy bezczelnie patrząc w oczy mówią na koniec rozmowy, że do każdego zadzwonią, obojętnie czy decyzja będzie na tak czy na nie. Jak można zgadnąć - nikt nie dzwoni... a człowiek nerwowo czeka.
Nie szanują ludzi, robią z nich (usunięte przez administratora) i chyba mają przy tym dobrą zabawę :/