Dziś kończę współpracę z tą ,, Panią ". Mimo, że na początku zrobiła dobre wrażenie, bo mieszka w Zagórniku, gdzie jest spokój, nie ma zasięgu, jest wszędzie zieleń, drzewa, itd., to z czasem zaczęło to być problemem i ładny salonik do rozmów już nie wystarczał. Przestała wydawać paragony, za dwie godziny ost. wzięła 500 zł nie wydając paragonu, uciekała zawsze z wizyty tak szybko, jakby (usunięte przez administratora) nie wiem co się jej działo, więc (usunięte przez administratora) pożegnanie, przywitanie też z czasem już było z litości, jakby nie miała czasu, ale kasę się dobrze brało. Gdy przyszły upały, to nawet wiatraka nie było w tym saloniku całym, tylko nogi maczała w misce zimnej wody dla psa przy mnie i wycierała się chusteczkami nawilżającymi, jakby na wiatrak jej nie było stać. W ogóle nie szło się skupić po co się tam przyjechało. Czepiała się, że nie zgasiłam światła w przedpokoju jak czekałam na nią już wcześniejw pokoju, że prąd nie jest za darmo, a jak mi dała już ten paragon łaskawie, to kazała od razu zapłacić! I nawet nie schowała tej gotówki, tylko położyła na stole koło siebie, straszne wiesniactwo!! Wypisała mi opinie na grupę, itd., ale drugi raz już do niej nie pojadę, bo nie ma tam zasięgu, mieszka w dziurze, a połowę rzeczy trzeba pokazać z internetu, psy szczekają pod bramą, jakby mogły, to by Cię zezarly, zła była, że musiała mnie przyjąć rano na urlopie, mimo że na tym zarobiła, (usunięte przez administratora) Bezczelność w chu*! Jak ktoś chce, niech jedzie, ale opinie wystawiam na zero! Myśli, że pomaga, że dobrze gada, a sama ma grupę i jej się może wydawać... dużo, i na tym koniec. (usunięte przez administratora) że jak odmówiłam wizytę, to przeze mnie nie znalazla nikogo na moje miejsce, mimo że nawet nie byłam umówiona do niej tak naprawdę, bo nie jeżdżę do niej sama, tylko muszę to ustalić z kierowcą, a nie dałam znać, a ona sama se stwierdziła, że widzimy się jednak. Porażka. Sam stres. A nawet jakby była wizyta online, to musisz mieć swojego laptopa, prąd i neta, czyli zaś problem. Bez sensu. Teksty, że jeśli mnie i moich rodziców stać na utrzymywanie mnie, gdy byłam w dużej sytuacji i stać nas na wakacje, i kosmetyczki, to powinno mi mieszkanie kupić to było tylko przypieczętowanie końca relacji. Tragedia. Pozytywnie, że napisała ta opinię i że doradziła nam grupę, żebym miała prościej z pracą, ale dalej nie będzie kontynuacji, bo ja dziś na tym spotkaniu mogłam wyjść w trakcie na początku, bo już na początku miałam dość po tekście, że musiała rano mnie umówić, a jest na urlopie, rozumiecie to? A gdybym była po próbie samobójczej? I takie teksty? Nie polecam, pozdrawiam wszystkich, tylko nie ta Panią. Jeszcze dodam, że pokazywała mi swojego pacjenta na Facebooku, który też szuka dziewczyny, że może by nas połączyła. Takich rzeczy się nie pokazuje, nie robi, to już spowodowało u mnie brak zaufania do niej, bo innym też mogła by mnie pokazać. Wsiurstwo, które przesiąkło chyba człowieka przez dziurę bez internetu albo po prostu wsiurstwo. Porażka. Tyle. Jest szansa, to zmieniać i próbować gdzie indziej, bo można papiery pokazać też innej psycholożce i zacząć chodzić gdzie indziej, a ma być tylko ciąg leczenia, nie koniecznie u tego samego lekarza, bo nie ma ludzi niezastąpionych!!!!!