Ikea jako pracodawca to świetna firma tego nie można powiedzieć. Wysoka kultura - czy aby napewno? Ale już tylko wśród pracowników czego nie można powiedzieć o kadrze zarządzającej szczególnie na Targówku. Kiedyś rządziła się wartościami które wpoił założyciel . Wielka szkoda że go już niema. Bo człowiek wartościowy a teraz przewraca się w grobie patrząc jak ta firma pod kątem wartości upadła . Wartości poprostu już nie ma są tylko na papierze i we wspomnieniach . Wracając do tematu . Ikea Targówek rządzi sie swoimi prawami. Tam ludzie są podzieleni na szlachtę i chłopów . Dokładnie nie trzeba wyjaśniać kto chłop kto szlachta . Skupmy się na szlachcie typowe święte krowy uważają się za lepszych a tak naprawdę nic nie wnoszą oprócz mądrzenia się i ustanawiana zakazów i rozkazów. Jak się jest już nawet żoną czy mężem kierownika to ma się przywileje . Przykład biura PC które otwarte jest od godziny 6 gdzie tak naprawdę biuro powinno funkcjonować od 8. Dział planingu następna struktura przychodzą na 6 i przez dwie godziny lansują się po korytarzach jakby były na wybiegu w Mediolanie lub Paryżu a czas leci . Równie dobrze mogły by wesprzeć działy zatowarowania gdzie są braki w logistyce . Ludzie to widzą i jest to naprawdę przykre jak ta firma po śmierci Kamprada się zmieniła . Układy i układziki kiedyś tak nie było kiedyś to miało ręce i nogi teraz tylko został sam korpus.