Emilia15.02.2023 14:49
Inne
Dnia 13.02 byłam u tej Pani na zabiegu zagęszczania rzęs. Była to moja pierwsza wizyta u tej stylistki.Na pierwszy rzut oka rzęsy wyglądały estetycznie, a aplikacja wydawała się być poprawnie wykonana. Niestety już w drodze powrotnej zaczęło boleć mnie oko. Po powrocie przeczesałam rzęsy i zaczęłam wyczuwać sporych rozmiarów grudy, które okazały się być ogromnymi sklejkami. Po przyjrzeniu się aplikacji zauważyłam znaczną ilość niewyklejonych rzęs. Oko bolało coraz bardziej, coraz więcej sklejonych kępek leciało z obu oczu, więc napisałam do Pani z prośbą o zwrot kosztów. Pani kazała mi przyjechać do siebie w celu obejrzenia rzęs, jednak po pierwsze mam do Niej godzinę drogi w jedną stronę i nie mogę sobie pozwolić na codzienne podróże tego typu, ponieważ mam zobowiązania związane ze szkołą oraz pracą; po drugie skoro Pani wykonała aplikację na tak niskim poziomie, korekta wykonana byłaby w ten sam sposób, a więc szkoda mojego czasu. Pani zgodziła się na zwrot, a więc przyznała się do wykonania błędnej aplikacji. Przesłałam więc numer do zwrotu środków i czekałam na pieniądze. Niestety po dobie bez odzewu ze strony stylistki oraz nie otrzymaniu pieniędzy, po raz kolejny napisałam do Pani. W odpowiedzi usłyszałam, że jednak musi się zastanowić oraz zaczęła zarzucać sfabrykowanie zdjęć. Ponieważ zachowanie Pani jest karygodne udam się w tej sprawie do rzecznika praw konsumenta, a każdemu odradzam wizytę w tym salonie. Na dzień dzisiejszy tj. 2 dni po stylizacji nie mam na oczach 90% rzęs doczepionych oraz WŁASNYCH