Witam każda dyrekcja potwierdzi, że rozliczyłam się z wszystkich sesji. Nieodebrane zdjęcia przez dzieci na wakacje zostają u mnie. Rodzice mają do mnie kontakt w sprawach ewentualnych zaginięć zdjęć i bez problemu rozwiązujemy sprawę nawet jeśli dziecko zagubiło zdjęcia. Natomiast leży u mnie cała masa zdjęć, których rodzice nie odebrali od wychowawców i odemnie — mimo przesłanych informacji. Czy był ze mną jakiś kontakt w tej sprawie ? Zabrzmiało to tak, jakbym oszukała całą klasę, a tu w grę wchodzi zaginięcie jakiegoś zamówienia o czym nie zostałam poinformowana. O tych, o których wiedziałam wszystkie sprawy zostały załatwione i zwykle to w szkole zdjęcia gdzieś się zapodziały, bo dziecko było nieobecne na lekcjach. Były też sytuacje, że wracały do mnie o czym za każdym razem informuję mailowo zamawiającego, że odbiór wtedy jest osobisty. Zapraszam do mnie, może został przeoczony mail, a zdjęcia nadal czekają na odbiór.