Przedstawiciel handlowy11.07.2025 16:18
Kandydat
Tak zeby sie innym odrazu zapaliło światełko w tym co mi sie wydarzyło. Poszedłem na rozmowę kwalifikacyjną taka zwykła normalna jak przystało na większą rodzinna firmę, powiedzieli, ze muszą zastanowić sie do końca przyszłego tygodnia natomiast nazajutrz dostałem juz dosyć rano odpowiedz, ze zapraszają mnie do pracy zgodziłem sie na warunki. Miałem przybyć w środę wiec zapytałem odrazu przez telefon czy otrzymam samochod służbowy co oczywiście u przedstawiciela jest normalne i widniało w ogłoszeniu to zaczęli kręcić nosem, ze zobaczy czy cos jest i po weekendzie da znac, ja podkreśliłem, ze mamy prywatny jeden, ktory dzielimy razem z partnerka i bedzie go ciężko podzielić, po weekendzie otrzymałem telefon, ze samochod dopiero po miesięcznym przeszkoleniu, wiec poprosiłem o jeden dzien czasu żebym mógł cos zorganizować, dostałem nazajutrz telefon, ze skoro takie komplikacje juz na początku to jednak nie będziemy podejmować współpracy, ale mowie, ze mam drugi samochod tylko, ze bedzie na piątek i trzeba by bylo popropstu przesunąć zatrudnienie o 3 dni, wiec mowi, ze przegada z szefowa. Popoludniu dostaje telefon, ze sie zgadzają i zapraszają na poniedzialek, ale żebym potraktował to jako żółta kartkę (zapaliła mi sie juz pierwsza lampka za co żółta kartke przeciez ja nic nie zrobiłem ) dopytałem odrazu czy bedzie chociaz zwrot za paliwo no to mowi, ze nie stosują zwrotów oczywiście normalnie to przyjąłem, dzien kolejny dzwoni do mnie znow i mowi, ze jednak nie chcą współpracować bo nie bede pasował do ich zespołu, wiec pytanie dlaczego, itd. odpowiedz ze taka podjęli decyzję, po kolejnych rozmowach z szefowa robię problemy od początku nie ustaliłem na pierwszej rozmowie nic o samochodzie (dla mnie jako handlowca bylo oczywiste, ze dostaje służbowy samochod kiedy jest to napisane w ogłoszeniu) i dlatego podjęli taka decyzje. Sami sobie przemyślcie czy chcecie aplikować do tej firmy.
Pozdrawiam