Przyszły niedoszły grabarz 29.01.2026 18:29
Inne
Aplikowałem na stanowisko Opiekun Klienta. Umówiono mnie na rozmowę na TEAMS. Kilka godzin przed rozmową odwołano rozmowę rzekomo przez problemy techniczne. Kolejne spotkanie na TEAMS odbyło się bez problemów. Na kolejne spotkanie umówiono mnie już na miejscu z zapewnieniem że koszt dojazdu firma zwraca. Na spotkaniu w siedzibie firmy pytania takie same jak przy pierwszej rozmowie. Dopytywano jak rozliczałem swoich Handlowców z pracy w terenie /byłem Regionalnym Kierownikem Sprzedaży Aktywnej w branży B2B./ Na końcu języka miałem już zapytać czy szukają darmowej porady w kwestii zarządzania Handlowcami czy rzeczywiście szukają kolejnego Handlowca. na koniec pytanko kiedy jestem w stanie zacząć pracę. Powiedziałem że jestem na zwolnieniu które zaraz się kończy i ew, mogę zacząć pracę w przeciągu niecałych dwóch tygodni pomimo iż wstępnie zamierzałem być jeszcze tydzień dłużej. Szefowa Monika stwierdziła że prawdopodobna data ew. zatrudnienia to początek lutego / cytat nie możemy czekać na Pana dłużej niż do końca stycznia /Potwierdziłem ew. termin przyjęcia oferty./ Firma miała skontaktować się w ciągu trzech dni. nie skontaktowali się pomimo iż powiedziałem że na chwilę obecną wstrzymuję inne rozmowy rekrutacyjne/ Czekałem te trzy dni.. . Potem kolejny tydzień. Pomimo zapewnień za na 100% ktoś się ze mną skontaktuje, nikt się nie skontaktował. / Rozmowa w siedzibie we wtorek, ew, odpowiedź do piątku; minął kolejny tydzień i w następny poniedziałek popołudniu Pani zadzwoniła z przeprosinami że to są ferie i szefowa na urlopie etc.... z informacją że jednak nie będą szukać kolejnego Handlowca. Teraz przypominam sobie że podczaa rozmowy na TEAMS mówiono o trzech Handlowcach na Polskę, podczas gdy byłem na miejscu / notabene 182 km od domu/ stwierdzono że docelowo będzie dwóch bo finansowo wychodzi za drogo. / Więc po co zapraszali mnie na rozmowę do biura?, Aha na koniec zapytałem jak z tym zwrotem za paliwo na rozmowę, Kazano mi dzwonić następnego dnia bo muszą się dopytać księgowej co ze zwrotem. Poinformowałem że nie będę już wydzwaniał bo i tak w tym czasie wstrzymałem rozmowy z innymi potencjalnymi pracodawcami. Powiem tak: brzydko i nieprofesjonalnie. Wystarczyło odrazu zadzwonić że nie chcecie kolejnego Handlowca bo za drogo jak na prywaciarza a nie zwodzić ludzi...Teraz z dziką satysfakcją patrzę jak na standach tej firmy wiszą produkty firm konkurencyjnych i randomowych.