Bardzo dziwne podejście do osoby zainteresowanej opublikowaną przed tego pracodawcę ofertą pracy.
"Pan to chyba nigdy nie był kierowcą, bo dziwne pytana zadaje" - odpowiedź na moje pytania odnośnie tego, gdzie jest parking z którego rano należy wziąć samochód, czy 7:30-15:30 jest stałymi godzinami, czy jednak w rzeczywistości pracuje się po 10 godzin dziennie, jaka jest podstawa na umowie, czy należą do mnie wyłącznie odbiory, tak jak jest napisane w ogłoszeniu (oczywiście jak się okazało, zdarzają się również doręczenia). Jeśli w taki sposób traktowany jest interesant jeszcze przed zatrudnieniem, to domniemywać można tylko jak traktowany jest po zatrudnieniu. Oczywiście za rozmowę podziękowałem.