Może ktoś napisać, jak to było pracować jako spedytor – logistyk na B2B w tej firmie? Czy rzeczywiście trzeba było mieć własną bazę klientów, żeby dostać tę robotę? Jak wyglądały prowizje i czy atmosfera była faktycznie taka partnerska, jak pisali?
W ofercie wymagali doświadczenia, swojej bazy kontrahentów i znajomości języków obcych. Praca była w pełni zdalna, płatność na działalność gospodarczą, a wynagrodzenie zależało od prowizji.