Przestrzegam przed współpracą "na słowo" z tymi "ludźmi".
Wystawiam jedną gwiazdkę, bo mniej się nie da – gdyby była taka możliwość, dałbym okrągłe zero. Ogromny stres, brak profesjonalizmu i rażący konflikt interesów. Współpraca z panem kamilem oraz panią małgorzatą (prywatnie matką pośrednika, również pośrednikiem i zarazem jedną z trzech współwłaścicieli mieszkania) kosztowała mnie mnóstwo zdrowia i nerwów. Moim zdaniem standardy obsługi klienta i etyki zawodowej były fatalne!!! i był to absolutny dramat!!!
Podczas drugich oględzin mieszkania wręczono mi do podpisu przedwstępną umowę sprzedaży. Choć dokumenty miały przygotowane różne daty mające zachować poprawność w papierach, to w rzeczywistości umowę przedwstępną podpisałem bez fizycznego wglądu w umowę pośrednictwa, której pan kamil nie wziął ze sobą na spotkanie. Uważam za celowy zabieg fakt, że umowę pośrednictwa wysłał mi jedynie mailowo, a wersję papierową dostarczył po moich upomnieniach dopiero dwa dni później. Podczas późniejszego omawiania warunków pan kamil wprost i z dużym cynizmem stwierdził, że i tak nie mogę się już z niczego wycofać ani jej wypowiedzieć, bo przecież podpisałem już przedwstępną umowę sprzedaży. Zostałem po prostu postawiony przed faktem dokonanym i perfidnie wykorzystano brak fizycznego dostarczenia umowy pośrednictwa na czas.
W umowie przedwstępnej wyznaczono ekstremalnie krótki termin na realizację transakcji, dając mi zaledwie miesiąc i 3 dni na całą procedurę bankową. Zgłaszałem, że to za mało na formalności, jednak pan kamil wraz z panią małgorzatą wielokrotnie zapewniali mnie ustnie, że w razie potrzeby otrzymam aneks wydłużający ten termin. Po prostu zaufając im, na tej podstawie wpłaciłem 10 000 zł zadatku. Niestety, gdy termin dobiegał końca, mimo dziesiątek telefonów i próśb, obiecany aneks nigdy nie został podpisany. Przez brak dotrzymania słowa przez te osoby, cały proces kredytowy stał się walką z czasem i ogromnym stresem o utratę zarobionego zadatku, który przy niedotrzymaniu terminu z mojej strony po prostu by przepadł. Na dodatek pan Kamil pobrał ode mnie prowizję za "pośrednictwo", mimo że stroną sprzedającą i współwłaścicielką lokalu była jego własna matka co budzi we mnie wątpliwości w oczach konsumenta. Dla mnie to jaskrawy konflikt interesów.
Równie negatywnie oceniam współpracę z poleconą przez biuro pośredniczką kredytową z Credipass, panią katarzyną. Gdy zadawałem jej szczegółowe pytania, spotykałem się z wymijającymi odpowiedziami. Informacje o kosztach (takich jak marża banku czy ubezpieczenie w PKO BP) były przekazywane w sposób mało przejrzysty i mylący. Co więcej, gdy znalazłem korzystniejszą ofertę w Velo Banku, usłyszałem od pani katarzyny, że w tym banku są akurat problemy techniczne w kanale pośrednictwa i nie da się procesować wniosku. Po mojej osobistej weryfikacji na dziale technicznym Velo Banku okazało się, że żadna taka sytuacja nie miała miejsca i była to informacja niezgodna z prawdą. Dokumentacja z Alior Banku z nakładającą się, nieczytelną czcionką w symulacjach rat również budzi moje spore zastrzeżenia co do rzetelności.
Mieszkanie kupiłem tylko dlatego, że sam lokal mi się podobał, ale relacje z tymi ludźmi były fatalne.
PRZESTROGA DLA INNYCH: Nie wierzcie w tym biurze na zapewnienia ustne. Wszystko, co deklaruje kamil i pani Małgorzata, żądajcie na piśmie pod rygorem nieważności jeszcze PRZED rozliczeniem za usługę. Działanie „na słowo z tymi ludźmi” o mało nie kosztowało mnie utraty zadatku. Szczególnie uważajcie na cwane zagrywki ze strony kamila – w moim odczuciu jego postawa była całkowicie nielojalna wobec klienta, a jego działania były nastawione wyłącznie na szybki zysk, a nie na bezpieczeństwo transakcji. Stanowczo nie polecam !!!!!