U mnie jak u Pana z 14.10 - klient ściemniacza, już tak ładnie nie robił, na podłodze i dużej ścianie to płytki może i równo, ale z docięciem wymiarów to już inna bajka, wszystko tnie z ręki (dużo strat), brakło płytek a wzięte było 8 sztuk więcej niż chciał,dużego formatu i drogich. Nie szanuje powierzonego materiału. Niektóre rzeczy potrafi zrobić po swojemu niezgodnie z ustaleniami. Termin rozpoczecia przesuniety o miesiąc ale o to zły nie jestem, ale o kolejne działania już tak. Nie przyjeżdża na umówione konsultacje z innymi specjalistami np z hydraulikiem, potem popełnia dwukrotnie te same błędy montażowe, efekt taki że trzeba będzie skuć płytki i ścianę a to kolejne straty, nie przywozi odpowiedniego sprzętu do danego zadania, cały czas ściemnia z usprawiedliwieniem nieobecności, pogrzeb, wesele, choroby własne( nawet egzotyczne), choroby dziecka, dentysta,wożenie teściowej, adwokat, notariusz, ksiegowa,remonty własne,remont u sąsiadki który musi przypilnować, a to inni coś muszą pilnie dokończyć, wizyty gdzieś tam, wysyła zdjęcia z SOR, zdjęcia auta na lawecie, zdjęcia termometru z wyższą temperaturą, a to odpoczynek po kroplówce, a to już późno i nic nie zrobi i inne wymówki. Jak pracuje to najwyżej 5 godzin ale zwykle krócej. Najważniejsze dla niego to dostać zaliczkę, potem znika na jakiś czas potem porobi trochę (ale człowiek się lituje bo go takie złe rzeczy spotkały i ma nadzieję ze zrobi to i daje) i zaraz następną chce, a jak dasz to znowu znika. LUBI blokować nr telefonu klienta, albo nie odbiera i nie oddzwania. Na innym portalu miał konto i było tam kilka podobnych opinii z poprzednich lat ale chyba usunął konto. Uważajcie ludzie ten osobnik potrafi nieźle nawijać makaron na uszy, nie wierzcie mu za bardzo że coś się zrobi, bo potem błędy budowlane poprawiać będą jego następcy. Najlepiej jak poprzednik napisał sporządzić umowę z terminem zakończenia, karami umownymi i odpowiedzialnością za powierzony materiał. A wszelkie płatności po wykonaniu zlecenia i kontroli zgodnie z normami przez rzeczoznawcę. Ja z rodziną mamy go po 5 miesiącach po prostu dosyć! Remont będzie musiał dokończyć ktoś inny. Ciekawi mnie czy u kogoś wogóle dokończył łazienke?