Nie wpuszczono mnie do obiektu, który w nazwie ma self-check in, odmówiono mi instrukcji zameldowania, mimo wcześniejszych prób kontaktu. Znalazłam się w środku nocy w obcym mieście oddalonym o setki kilometrów, z ciężkimi bagażami, obserwowana przez obcych mężczyzn na oddalonym od centrum osiedlu. Bo z powodu opóźnienia pociągu byłam pod obiektem o 23:15, a pani stwierdziła, że o 23:00 skończyła pracę. Następnie oznaczyła w bookingu, że się nie pojawiłam w obiekcie, bym nie mogła wystawić oceny, ale też nie mogłam skorzystać z noclegu drugiej nocy, więc musiałam szukać innego noclegu, by nie spędzić nocy na ulicy obcego miasta. Nie zapomnę przerażenia, bezsilności i podłości, z jaką zostałam potraktowana i wprowadzona w błąd nazwą „self Check in”, co nie jest zgodne z prawdą.