Anna / Paulina10.04.2024 14:50
Inne
NIE POLECAM współpracy z firmą Emerent. Przez 8 miesięcy wynajmowałam
mieszkanie za pośrednictwem tej firmy i muszę przyznać, że nigdy w życiu nie
spotkałam się z tak fatalną i nierzetelną obsługą klienta.Pierwsze problemy zaczęły się
dość szybko, kiedy żle naliczono opłaty dotyczące ogrzewania za okres zimowy, czego
skutkiem była wysoka niedopłata w kolejnym miesiącu rozliczeniowym.
Firma,tłumaczyła wtedy, że mają nowego pracownika, który dopiero się uczy i popełnił
błąd.
Kolejny problem dotyczył komunikacji. Wielokrotnie wysyłalam maile lub wiadomości
tekstowe dotyczącą problemów z mieszkaniem lub rachunkami. Na wiele z nich do dziś
nie dostałam odpowiedzi.Kiedy poruszyłam ten temat , usłyszałam jedynie, że ktoś był
bardzo zajęt. No cóż... firma ma czas pozyskiwać nowych klientów i ściągać od nich
pieniądze, ale nie ma czasu na wyjaśnienie swoich błędów ...przykre.
Największe problemy zaczęły się jednak w momencie, kiedy postanowiłam się
wyprowadzić. Pani, która miała przygotować protokół zdawczy, przyjechała totalnie
nieprzygotowana. Spózniła się pół godziny. Przyjechała bez umowy, na której była lista
rzeczy należących do mieszkania, więc poprosiła o moją kopie. Protokół zdawczy
napisała odręcznie na kolanie, twierdząc, że zepsuła się drukarka. Warto tutaj dodać,
że Emerent pobiera 500zł z kaucji, na opłaty administracyjne związane z wyprowadzką,
przed końcem umowy, a Pani Natalia była poinformowana o wyprowadzce ponad 2
tygodnie wcześniej. Jak widać 500zł i 2 tygodnie czasu to za mało, żeby zrobić to
rzetelnie.
Na protokole zdawczym, Pani Natalia oceniła stan mieszkania na ‘’bardzo dobry’’
Zwróciłam jej jednak uwagę na małe zadrapanie na komodzie, którą uszkodziłam przy
sprzataniu. Pani Natalia stwierdziła, że jest tak małe, że właściwie mogłybyśmy
podciągnąć to pod ślady użytkowania, ale skoro mamy ubezpieczenie to PZU na pewno
pokryje koszty.
Od 2 miesięcy staram się odzyskać resztę kaucji (449 zl – koszt nowej komody), która
została mi zablokowana na poczet szkody (naprawa szkody to maksmalnie 20 zł)
Wielokrotnie zapewniano mnie, że odzyskam pieniądze, jak tylko PZU wypłaci
odszkodowanie.Kontaktowałam się z PZU, ale nikt nie chce udzielić mi informacji,
ponieważ nie jestem właścicielem mieszkania. Za każdym razem kiedy dzwoniłam do
Pani Natalii, słyszałam zapewnienia , że wszystko jest ok i trzeba czekac. Nie wiem już
ile razy ta Pani obiecywała mi , że do mnie zadzwoni z odpowiedzią i ngdy tego nie
zrobiła.
Kiedy straciłam cierpliwość i zaczęłąm naciskać, zaczeły się tłumaczenia typu, że musi
skontaktować się z właścicielką mieszkania, której nie lubi, albo że ma małe dziecko i
nie może teraz rozmawiać lub ( moje ulubione) ‘’ smaże teraz kurczaka, więc muszę
kończyć’’ Czy to jest jakiś żart ?? ???????????
Jestem ciekawa, czy ludzie, którzy powierzają mieszkania na wynajem firmie Emernt
wiedzą co ich pracownicy o nich myślą...
Postanowiłam skontaktować się z właścicielką firmy Emerent, Panią Kingą.Wydawało
mi się, że to jedyna osoba, która będzie mogła mi pomoć. Pani ‘Kinga wysłuchała mnie i
obiecała pomoc. Niestety po 3 tygodniach , w moim odczuciu, zostawiła to tłumacząc ,
że nie dostała odpowiedzi od PZU i tyle. Kiedy kolejny raz skontaktowałam się z nią,
usłyszałam, ze jest tu trochę w charakterze ‘’głuchego telefonu” i tak naprawde
powinnam zadzwonić do PZU bo ona swoje zrobiła wypłacając mi kaucję, reszta to
sprawa ubezpieczyciela. Po tych słowach rozłączyła się i przestała odbierać moje
telefony.
Jestem bardzo rozczarowana postwą tej Pani. Przykro mi, że jako włściciel firmy nie
bierze za nic odpowiedzialności.
Czuję się okłamana i (usunięte przez administratora) przez firmę Emerent.Przez 2 miesiące zwodzili mnie i
okłamywali , że robią wszystko w mojej sprawie.Twierdzili, że to właścicielka
mieszkania nalega aby sprawę skierować do ubezpieczalni. Właścicielka natomiast
twierdzi, że dowiedziała się dopiero o sprawie kiedy dostała pismo z PZU.
Na podstawie tego najlepiej widać jak działa ta firma.Niestety takich kłamstw jest
znacznie więcej.
Nie mogę nic zrobić w związku z odszkodowaniem ponieważ nie jestem właścicielem
mieszkania.Emerent zabrało mi z kaucji 449 zl i nie jest zainteresowane dokonczeniem
tego, bo dostalo znacznie wiecej niż wyniosła strata.
Reasumując:
Kaucja za mieszkanie wyniosła wyniosła 3500zł.
500zł z kaucji pobrano za opłaty administracyjne ( mam nadzieję, że firma Emerent
kupiła za to nową drukarkę i zaczęła bardziej szanować swoich klientów)
449 zł zablokowano na poczet szkody tak małej, że gdybym sama nie zwróciła na to
uwagi Pani, która spisywała protokół to nawet nie byłoby tematu. No tak...uczciwość
popłaca ;)
Na resztę odpowiedzi na moje pytania muszę najwyrażniej poczekać, bo KTOŚ SMAŻY
KURCZAKA...