W kwietniu brałem udział w procesie rekrutacyjnym na stanowisko Specjalisty ds. Sprzedaży i Marketingu.
Sama rozmowa kwalifikacyjna przebiegła w bardzo profesjonalnej atmosferze. Rozmawiałem z Panem Łukaszem, który po spotkaniu wyraził zadowolenie z moich kwalifikacji. Jednocześnie nie był w stanie wskazać terminu kolejnego etapu rekrutacji. Ustaliliśmy, że w ciągu tygodnia sekretariat skontaktuje się ze mną w celu umówienia spotkania z głównymi decydentami.
Czekałem cierpliwie do środy na kontakt, jednak ostatecznie sam zdecydowałem się zadzwonić, aby uzyskać szczegóły dotyczące kolejnego etapu. Pani z sekretariatu poinformowała mnie, że kontakt nastąpi następnego dnia.
Kolejnego dnia ponownie sam wykonałem telefon. Wówczas poinformowano mnie, że wybrano innego kandydata, a informacja o odrzuceniu mojej kandydatury została przesłana mailowo. Rozmowa z Panią z sekretariatu była niestety nieprzyjemna i nieprofesjonalna.
Czas, który poświęciłem na oczekiwanie na informację zwrotną, został w praktyce stracony. W międzyczasie wstrzymywałem również inne procesy rekrutacyjne, w których pracodawcy byli już zdecydowani. Dodatkowo dzień wcześniej zostałem zapewniony, że kontakt nastąpi w celu ustalenia kolejnego spotkania, co okazało się niezgodne z rzeczywistością.
Chciałbym podkreślić, że moja opinia nie wynika z faktu nieotrzymania pracy. Rozumiem, że mogła pojawić się kandydatura lepiej dopasowana do stanowiska. Problemem jest jednak brak szacunku do czasu kandydata oraz niespójna komunikacja. Szczególnie rozczarowujące jest to, że po bardzo pozytywnym przebiegu rozmowy zostałem wprowadzony w błąd co do dalszych etapów rekrutacji.
Uważam, że brak bezpośredniego kontaktu telefonicznego oraz sposób przekazania informacji nie spełniają standardów profesjonalizmu, jakich można oczekiwać od tego typu instytucji.