Tomasz Owczarek11.03.2026 08:18
Inne
⚠️ UWAGA NA ZAKUPY W "BRODMIR PARTS" – JAK SKLEP UNIKA KOSZTÓW MECHANIKA I STRASZY KLIENTÓW (KU PRZESTRODZE) ⚠️
Cześć wszystkim. Zostawiam ten post ku przestrodze, żebyście wiedzieli, jak wygląda proces reklamacji w sklepie Brodmir Parts i żebyście nie obudzili się z ręką w nocniku (i pustym portfelem) po wizycie u mechanika.
Kupiłem u nich pompę paliwa do Dodge'a Durango. Część padła po niespełna 900 km. Samą pompę wymienili na nową dość szybko, ale schody zaczęły się, gdy zażądałem zwrotu kosztów ponownej wymiany u mechanika (zrzucanie całego baku). Zgodnie z polskim prawem, sprzedawca musi te koszty pokryć.
Oto jak Brodmir Parts próbuje robić klientów w balona, gdy przychodzi do płacenia:
❌ 1. Manipulują formularzami: Zgłaszasz reklamację ewidentnie z tytułu rękojmi/niezgodności z umową, a oni samowolnie, za Twoimi plecami, zmieniają tryb na „gwarancję producenta”. Dlaczego? Bo gwarancja pozwala im łatwiej wywinąć się od kosztów robocizny.
❌ 2. Jadą na nieaktualnym prawie: Kiedy żądasz zwrotu kasy, ich dział reklamacji odpisuje mądrymi, wygenerowanymi przez AI (ChatGPT) formułkami. Powołują się dumnie na art. 561 Kodeksu cywilnego, odmawiając wypłaty. Problem w tym, że dla konsumentów ten przepis przestał obowiązywać 1 stycznia 2023 roku! Sklep po prostu bazuje na nieaktualnych ustawach.
❌ 3. Kłamią o braku odpowiedzialności: Twierdzą oficjalnie i na piśmie, że prawo nie nakłada na nich obowiązku pokrycia kosztów mechanika. To bzdura i celowe wprowadzanie konsumentów w błąd. Mówi o tym WPROST art. 43d Ustawy o prawach konsumenta.
❌ 4. Straszą prawnikami: A kiedy wytkniesz im publicznie, że nie znają aktualnych przepisów i próbują omijać prawo, wyciągają straszaka. Zaczynają grozić pełnomocnikami i pozwami o "naruszenie dóbr osobistych", licząc na to, że się przestraszysz i odpuścisz.
Wniosek i rada dla Was:
Jeśli kupujecie w Brodmir Parts, miejcie świadomość: jak część będzie wadliwa, za ponowną robotę mechanika zapłacicie z własnej kieszeni, a sklep rzuci Wam w twarz korporacyjnym bełkotem i nieaktualnymi paragrafami.
Nie dajcie się zastraszyć takim cwaniackim praktykom. Bierzcie od swoich mechaników imienne faktury, powołujcie się na Ustawę o prawach konsumenta i wysyłajcie przedsądowe wezwania do zapłaty. Warto też zgłaszać takie wprowadzanie w błąd do UOKiK-u.
Dzielę się, żeby inni nie musieli tracić czasu i nerwów. Uważajcie, gdzie kupujecie części!