pracownik27.08.2024 15:48
Były pracownik
Nie polecam tego pracodawcy. Miałam nieprzyjemną sytuację, w której byłam mobbingowana, co negatywnie wpływało na atmosferę w całym zespole. Takie działania nie tylko podważają zaufanie do firmy, ale także pokazują brak szacunku dla pracowników. To nie jest miejsce, które dba o dobro swoich pracowników. Wręcz przeciwnie – w takich warunkach trudno o jakiekolwiek poczucie bezpieczeństwa czy sprawiedliwości.
Po poinformowaniu pracodawcy o mojej decyzji o odejściu na miesiąc przed zakończeniem pracy, usłyszałam, że powinnam zastanowić się nad swoim zachowaniem, ponieważ „zostawiam po sobie niewyjaśnione sprawy.” Owszem, przychodząc do pracy, nie posiadałam dużego doświadczenia, o czym pracodawca był poinformowany. Niestety, inni pracownicy tego nie wiedzieli, dlatego osoba, którą zastępowałam, nie udzieliła mi odpowiedniego szkolenia. W efekcie, przejęłam błędy poprzedniczki lub popełniłam własne, ponieważ zostałam zostawiona sama sobie, bez kontroli, która powinna być sprawowana przez szefa lub menedżera biura.
Pracownicy nie czuli się pewnie na swoich stanowiskach, ponieważ w trakcie ich pracy były wystawiane ogłoszenia na OLX dotyczące tych samych stanowisk. Pracodawca często przekładał swoje problemy osobiste, biznesowe lub rodzinne na pracowników, co sprawiało, że cały czas żyliśmy jego problemami. Nie powinniśmy się martwić o to, że pracodawca nie ma środków na wypłaty wynagrodzeń, ponieważ wydał pieniądze na coś innego. Choć wypłaty były ostatecznie realizowane, przez kilka dni musieliśmy słuchać, że na koncie nie ma pieniędzy ani dostępnego debetu.
Atmosfera fałszu ze strony kierownictwa była wyraźnie odczuwalna. Zawsze przy rozmowach musiała być obecna trzecia osoba, ponieważ pracodawca często „zapominał,” co powiedział lub co usłyszał. Dochodziło też do prób wmawiania nieprawdziwych faktów lub zaprzeczania własnym słowom.
Bycie na zwolnieniu lekarskim, nawet po operacji zagrażającej życiu, było niemile widziane, ponieważ pracodawca nie potrafił sobie poradzić bez pracownika. Wszyscy pracownicy bez wyjątku byli obrażani na forum, gdy nie było ich w pracy, po czym słyszeliśmy: „tylko mu/jej nie mówcie.”
W przedostatni dzień pracy dowiedziałam się, że zamiast tradycyjnego rozliczenia wynagrodzenia, mam otrzymać zupełnie inne, ponieważ wzięłam wolne z powodów osobistych, będąc na umowie zleceniu. Mimo że nie raz siedziałam w pracy po 15 godzin, aby wszystko nadrobić i odejść z pracy z czystym sumieniem, usłyszałam, że nie dostanę wynagrodzenia za nadgodziny, ponieważ szef „nie wie, co wtedy robiłam,” bo mogłam przecież siedzieć tam dla przyjemności.
Cieszę się, że mój koszmar się skończył i odważyłam się odejść z tak toksycznego miejsca pracy. Czułam się tam, jakbym miała syndrom sztokholmski, i zaczęłam wierzyć, że wszystko robię źle i to moja wina.