Praca na zewnątrz przy -18°C bez odzieży roboczej, ciepłych napojów i posiłków. Problem z podpisem umowy o pracę przed podjęciem pracy. Zrezygnowałem z podpisania umowy z tą firmą. Pani kadrowa albo nie wie jak się zatrudnia ludzi albo firma jej tak każe. Parę dni przed dniem w którym miałem zacząć pracę prosiłem żeby najpóźniej przed rozpoczęciem pracy była umowa do podpisania. Pani zaprosiła mnie na konkretną godzinę do biura na podpisanie umowy. Kiedy zgłosiłem się do biura w tym dniu i godzinie pani kadrowa i chyba to był szef zaczęli mieć do mnie pretensje że od rana nie ma mnie w pracy, że miałem zacząć pracę od rana. Nie docierało do nich, że to nie taka kolejność. Nie rozumieli, że najpierw się podpisuje umowę a potem można podjąć pracę, a nie odwrotnie. Dla ludzi choć trochę rozumiejących oczywiste jest że nie mogłem przyjść rano i pracować skoro umowa miała być dopiero koło południa. Każdy dobrze wie, że nie wolno dopuścić do pracy nawet przez minutę jeśli nie ma się podpisanej umowy z pracownikiem. Ale pani kadrowa i szef mają jakieś swoje wewnętrzne przepisy. Zachęcam panią kadrową do pochwalenia się tymi przepisami z inspekcją pracy, na pewno zrozumieją ich przepisy. Dalej, na umowie była data rozpoczęcia pracy tego dnia a już było koło południa więc na moją propozycję żeby zmienić datę rozpoczęcia pracy od jutra usłyszałem od kadrowej że nie, że mam zacząć pracę teraz. Miałem pracować jako pracownik gospodarczy, na zewnątrz, temperatura -18 stopni. Tłumacze że nie mam w co się przebrać ale nikogo to nie obchodzi. Też proponuję pani kadrowej pochwalić się inspekcji pracy że firma nie daje nowym ludziom przyjmowanym do pracy odzieży roboczej. Oczywiście że przed przystąpieniem do pracy trzeba zrobić pracownikowi szkolenie BHP też w tej firmie nie wiedzą. Pytałem się zatrudnionego tam pracownika czy firma w takie mrozy coś zapewnia ciepłego, to oczywiście firma nie zapewnia nawet czegoś ciepłego do wypicia żeby się ogrzać, nie mówiąc że powinni zapewnić posiłki w taką pogodę. Czajnik stoi ale żeby się czegoś ciepłego napić trzeba sobie samemu kupić. Oczywiście po wysłuchaniu parę razy jak mi się nie podoba to nie muszę tu pracować, stwierdziłem że w tym jednym mają rację. Nie muszę u nich pracować i zrezygnowałem z podpisania z nim umowy o pracę.